Reklama

Wiara obcego

Wiara obcego

06.12.2021
Czyta się kilka minut
A

Adwent rozpoczęliśmy (niemal) Ewangelią o uzdrowieniu sługi setnika (zob. Mt 8, 5-13).

Jezus przychodzi do Kafarnaum, to znaczy do „swojego miasta”, to znaczy (dziś) do... Kościoła. Zaraz za bramą podchodzi do niego setnik: oficer rzymskiej armii (poganin i wróg). Wszyscy znamy tę rozmowę – setnik prosi o uzdrowienie swojego sługi.

Dialog kończy się pochwałą wiary setnika. Zdumiony Jezus mówi do otaczających Go Żydów: „U nikogo w Izraelu nie znalazłem takiej wiary”; i zapowiada: „przyjdą liczni ze wschodu i zachodu i zajmą miejsce przy stole z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem; a synowie królestwa zostaną wyrzuceni w zewnętrzne ciemności”.

Nie wolno nam nie zapytać o wiarę setnika. Co takiego jest w wierze tego „obcego”, czego Pan nie może się doszukać w wierze „synów królestwa”?

Wydaje się, że na wiarę setnika składają się dwa istotne momenty.

Pierwszym z nich jest świadomość własnego grzechu. Wypowiada ją w słowach: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod mój dach”. Drugim jest wiara w moc Słowa i otwarcie się na Jego działanie: „Powiedz tylko Słowo, a mój sługa będzie zdrowy”.

Świadomość grzechu i poddanie się Słowu. Dlaczego obcy setnik je ma, a swoi „synowie królestwa” ich nie mają (w każdym razie Jezus nie znajduje ich u nich w porównywalnym do wiary setnika stopniu)?

Być może poczucie własnego grzechu nie może się w nich „przebić” przez poczucie wybraństwa?

Wierzą, że są „Ludem świętym”. Narodem kapłańskim. Szczególną własnością Boga. Są przez Niego wybrani. I powołani. I wszystko to jest prawdą! Tyle tylko, że to wcale nie czyni ich bezgrzesznymi...

Podobnie rzecz się ma (przynajmniej może się tak mieć) z poddaniem swego życia Słowu Boga. Oni są wszakże tymi, którym Pan zawierzył Słowo. Są Jego wykładowcami i nauczycielami. Całe godziny poświęcają studiom nad Nim i Jego nowym interpretacjom. Nauczycielom Słowa – być może – trudno jest wrócić do postawy uczniów Słowa? Zżyli się z Nim (nic w tym złego), rzadko ich zaskakuje. Jego moc potrafią „oswoić” bezpiecznym wykładem.

I tak, u siebie w domu – wśród swoich – Jezus zachwyca się wiarą obcego. Oby, przynajmniej, „swoi” się nie obrazili.©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Arcybiskup metropolita łódzki, wcześniej biskup pomocniczy krakowski, autor rubryki „Okruchy Słowa”, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Doktor habilitowany nauk humanistycznych...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]