Wędrówki dźwięków, wędrówki dusz

Na scenie Teatru Wielkiego-Opery Narodowej zagości "Matsukaze" Toshio Hosokawy. Najnowsza opera japońskiego twórcy, wyrosła z tradycji teatru n?, w błyskotliwej choreografii Sashy Waltz, będzie jednym z najważniejszych wydarzeń europejskiego sezonu operowego.

24.05.2011

Czyta się kilka minut

Europejskie ucho potrzebuje czasu, by zakochać się w muzyce Toshio Hosokawy. Bo choć twórczość urodzonego w Hiroszimie twórcy rozpięta jest między dźwiękową tradycją Orientu a współczesną kulturą Zachodu, w sferze idei, ale i architektury rządzi się innymi prawami. Mało bowiem w kompozycjach Hosokawy atrybutów dawnego języka Starego Kontynentu. Twórca celowo unika dyktowanej przyczynowo-skutkowym następstwem narracji, z zasady dynamicznej i zmiennej, pełnej różnorodnych akustycznych zdarzeń, ułożonych podług śródziemnomorskiej logiki formy. Nie chce także tworzyć wyrafinowanych i skomplikowanych zarazem konstrukcji dźwiękowych, tak atrakcyjnych i pożądanych dla twórców europejskiej awangardy.

Hosokawa ceni bowiem prostotę oraz organiczne powiązanie aktywności artystycznej z naturą i quasi-religijną ceremonią. Koncentruje się przy tym na pięknie pojedynczego dźwięku, zawartej w nim harmonii alikwotów, zachwyca się jego - jak mówi - wewnętrznymi wibracjami oraz swoistym wędrowaniem w czasie i przestrzeni, z bliska przygląda się narodzinom brzmienia i towarzyszy jego odejściu w ciszę. Stąd jego dzieła odznaczają się medytacyjnym charakterem i kontemplacyjną aurą, formą statyczną i ascetyzmem muzycznego przebiegu, rozrzedzonym czasem i dramaturgią nieco ospałą, niespiesznie zmierzającą po szeroko rozpiętym łuku do kulminacji, i powolnym jej wybrzmiewaniem. Wymiar symboliczny uzyskują ponadto odwołania do japońskiego dziedzictwa kulturowego, dalekowschodniej duchowości, z całym bogactwem kontekstów i interpretacji, włącznie z wykorzystywaniem azjatyckiego instrumentarium.

I być może owa pozorna nieprzystawalność muzyki Hosokawy do stępionej wrażliwości współczesnego odbiorcy - z jednej strony żądnego wciąż oryginalnych podniet artystycznych, z drugiej zmęczonego nieustanną pogonią za nowością, ale także inteligentnie przeprowadzona synteza elementów japońskiej tradycji i europejskich środków kompozytorskich Drugiej Awangardy - sprawiają, że wyrazista odmienność propozycji estetycznej Japończyka zyskuje w Europie coraz więcej zwolenników. Hosokawa w ostatnich latach, mimo wrodzonej skromności i niezwykłej pracowitości, otrzymał nawet status gwiazdy muzyki współczesnej, a kolejne prawykonania jego utworów są nie tylko przez publiczność oczekiwane, lecz i szeroko komentowane.

Również w Polsce muzyka Japończyka była kilkakrotnie prezentowana. Już w latach 80., dzięki kontaktom z wybitnym akordeonistą i kompozytorem, Andrzejem Krzanowskim, Hosokawa odwiedzał Polskę. Podczas studiów w Berlinie uczęszczał z kolei na zajęcia z Witoldem Szalonkiem. Szerzej jego muzyka była jednak zaprezentowana dopiero na dalekowschodniej edycji festiwalu Warszawska Jesień w 2005 roku.

***

31 maja na deskach Teatru Wielkiego-Opery Narodowej, w kolejnej odsłonie cyklu "Terytoria", odbędzie się polska prapremiera "Matsukaze", najnowszej opery Toshio Hosokawy, rezultat historycznej, bo pierwszej koprodukcji polskiej sceny z brukselskim teatrem "La Monnaie".

Dzieło jest wynikiem zainteresowania kompozytora własną tożsamością, jego wciąż rosnącej świadomości kulturowych korzeni. Tym razem sięgnął do powstałego w XIV stuleciu teatru n?, do klasycznego tekstu mistrza gatunku Motokiyo Zeamiego. Historia niespokojnej wędrówki dusz dwóch sióstr, które, zakochując się w przedwcześnie zmarłym mężczyźnie, nie zaznały za życia miłosnego spełnienia, opowiedziana jest narracją refleksyjną, z wolna sączącą się, muzyką spokojnie nabrzmiewającą, pełną subtelnych współbrzmień i onirycznych glissand, barwionych szeptem, sykiem i dobywającym się z głośników szumem wiatru, morza i sosnowego lasu. Ulotność dźwięków orkiestry i delikatnego zaśpiewu chóru uzupełniają bardziej wyraziste linie melodyczne głosów solowych: sióstr Matsukaze i Murasami oraz rybaka i mnicha, którzy opowieść publiczności przybliżają.

Jednak kompozycja byłaby niepełna, gdyby nie sceniczna adaptacja "Matsukaze", której dokonała Sasha Waltz. Niemiecka choreografka wnikliwie przestudiowała partyturę i stworzyła na scenie oszałamiający plastyczny fresk. Zmyślnie wykorzystując potencjał artystycznych osobowości swojego tanecznego zespołu, w choreograficznych układach odwołała się do charakterystycznego dla japońskiej estetyki minimalistycznego gestu, jednak o wielkiej sile wyrazu. Podobnie jak w każdej realizacji Waltz, i tutaj jest kilka momentów, o których widz nie będzie mógł długo zapomnieć. Zaplątane w monstrualnej sieci bohaterki, zawieszone między "światami", wykonujące skomplikowane ewolucje, będą pobudzać zmysły. Magia powolnego, kontemplatywnego ruchu tancerzy i śpiewaków na scenie, zespolonych w jeden wykonawczy aparat, z licznymi ilustracjami majaczącej we mgle przyrody, poruszanych wiatrem drzew, ale także figurami odzwierciedlającymi znaki kaligrafii, uwypukla ascetyczna scenografia oraz inspirowane tradycyjnym japońskim ubiorem kostiumy.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Muzykolog, publicysta muzyczny, wykładowca akademicki. Od 2013 roku związany z Polskim Wydawnictwem Muzycznym, w 2017 roku objął stanowisko dyrektora - redaktora naczelnego tej oficyny. Stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”.

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2011