Reklama

W związku z oświatą

W związku z oświatą

17.12.2019
Czyta się kilka minut
Zaczęło się od grupy na Facebooku (dziś 40 tys. „lubiących”). Brali udział w wiosennym strajku i negocjacjach tzw. kwadratowego stołu, ale nie byli podmiotem w rozmowach z rządem.
T

Teraz chcą być. Drugim krokiem było założenie fundacji. Trzecim: planowany na końcówkę lutego start nowego związku zawodowego – Ja, Nauczyciel’ka.

Po co nowy byt w kraju, w którym jeden związek (ZNP) skupia armię 200 tys. nauczycieli, a drugi (Solidarność) – 80 tys.? Mówią otwarcie: pierwszy okazał się nieskuteczny, zawieszając strajk, drugi zbytnio ceni sobie przyjaźń z władzą. Nie da się w ich zbiorowym portrecie uniknąć z lekka ageistowskiej nuty, bo też sami subtelnie nią grają: młodsi nauczyciele nie czują więzi z działającymi od dekad i zarządzanymi przez tych samych z grubsza działaczy centralami. Chcą skruszyć szkolną biurokrację, poprawić byt nauczycieli, uszczuplić absurdalnie rozdęte podstawy programowe. To akurat żadna nowość – tego samego chce ZNP. Ale już wysłanie do muzeum oświaty pamiętającej PRL Karty Nauczyciela i zastąpienie jej nowym dokumentem to pomysł świeży.

Wróżenie im sukcesu byłoby szaleństwem. Zwłaszcza że reformatorski walec przejechał już po szkołach i dawno zgasił silnik. A oświatowa władza ani myśli spełniać postulatów płacowych. Jedno nowemu związkowi paradoksalnie może sprzyjać. Tysiące nauczycieli, którzy wyszli z wiosennego strajku z poczuciem porzucenia: przez niespecjalnie ceniące sobie edukację społeczeństwo, przez skupione na innych sprawach partie (także opozycyjne), przez związki.

W skostniałej rzeczywistości polskiej oświaty nowy byt na pewno nikomu nie zaszkodzi. ©℗

Czytaj także: Nie czuję się przegrany - rozmowa z prezesem ZNP Sławomirem Broniarzem

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]