Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Ukraińcy tymczasowi

Ukraińcy tymczasowi

26.03.2018
Czyta się kilka minut
W ubiegłym tygodniu Personnel Service, agencja specjalizująca się w rekrutacji pracowników z Ukrainy, opublikowała raport, z którego wynika, że 45 proc. Ukraińców pracujących w Polsce deklaruje, iż na miesięczne utrzymanie wydaje od 200 do 500 zł.
Ukraińsko-polska pikieta przeciwko demonstracji polskich narodowców przed ambasadą ukraińską, Warszawa, 12 marca 2018 r. JAAP ARRIENS / NURPHOTO / GETTY IMAGES
R

Równocześnie w ubiegłym roku Ukraińcy przysłali z Polski do swojego kraju ponad 1,5 mld dolarów. Byłoby więcej, gdyby nie oszczędzali na przekazach pocztowych i ewentualnej kontroli fiskusa – spora część pracuje w Polsce na czarno. W ciągu ostatnich pięciu lat ponad połowa obywateli Ukrainy była w Polsce kilka razy, a średni pobyt trwał od miesiąca do pół roku. 62 proc. ukraińskich pracowników planuje znów przyjechać do Polski zarobkowo.

Co oznaczają te dane? Ukraińcy, podobnie jak Polacy na początku migracyjnej fali zarobkowej do Wlk. Brytanii, próbują zaoszczędzić maksymalnie dużo, żeby pomóc rodzinie, która została w kraju. Z drugiej strony – znów: podobnie jak kilka lat temu w przypadku Polaków na Wyspach – Ukraińcy traktują Polskę tylko jako miejsce zarobku i planują zostawać tu maksymalnie pół roku. W zmianie ich postawy nie pomagają Polacy.

Nieprzychylność wobec Ukraińców widać np. na portalach dla osób poszukujących mieszkań do wynajęcia. Oto przykładowe ogłoszenie z Warszawy: „Dla pracującej osoby, bez nałogów, sprzątającej po sobie, szanującej czyjąś własność, imprezującej poza domem. Zależy mi na tym, żeby w domu była fajna atmosfera i chciało się do niego wracać. Kto wynajmuje: ja, normalna dziewczyna, z którą da się pogadać i dogadać. PS: Tylko dla Polaków! Obcokrajowcom i ukraińcom dziękuję” (pisownia oryginalna). ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jako naród (w przeważającej większości) tkwimy wciąż w mentalnych czworakach zniewolonego, folwarcznego chłopa. I choć już nasi przodkowie upuścili literalne czworaki jakiś czas temu, to jednak te czworaki konformistycznego zniewolenia wciąż w nas pozostają-to chyba jest istotą tzw. polskiego piekła wzajemnej nieufności, zawiści i podejrzliwości. Czy do takiego piekła słusznym jest przyjmować ludzi z zewnątrz, skoro sami jesteśmy w "egipskim domu niewoli"? A jednak przybywają do nas inni- ostatnio szczególnie dużo z Ukrainy, jako potomkowie tych, co się swego czasu "skozaczyli" i dali dyla z pańskich czworaków na Dzikie Pola, by tam wieść życie wolnych pasterzy. Ale dziś Ukraina jest dotknięta mentalnym zniewoleniem, nawet bardziej niż podani w Rzeczypospolitej. "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"-przyobiecał Pan. To obietnica ewangeliczna. A Ewangelia jest fundamentem chrześcijaństwa-czy to w prawosławnej, czy rzymskokatolickiej konfesji. A jednak, pomimo tej chrześcijańskiej Tradycji, tak Polacy, jak i Ukraińcy(nie wspominając o Rosjanach, Serbach,Bułgarach czy Rumunach) wciąż zmagają się z dziedzictwem folwarcznego zniewolenia. Gdzie tkwi problem? Swego czasu Rzeczpospolita Obojga Narodów miała w swej protekcji Wolne Miasto Gdańsk, który nie tylko materialnie, ale i kulturowo oddziaływał na polski naród. Może to ten wpływ, stawia nasz naród w nieco innej pozycji, jak resztę "słowiańskiej braci"? Wolny, obywatelski Gdańsk, był też określany jako "protestancki" ze względu na dominujące wśród gdańszczan wyznanie ewangelickie. Czy w tym nominalnym "zanegowaniu" Tradycji tkwi klucz obywatelskiej wolności i otwartości na drugiego człowieka? Czy Kozak i Luter pomagają nam wyjść z folwarcznej opresji? Wyjście z duchowego domu niewoli sprawia przede wszystkim Chrystus i Ewangelia, czyli Tradycja, w której jest coś więcej, niż Ikona, Sakrament i etniczna wspólnota......Dodam do tego jeszcze: tkwią w nas nie tylko czworaki i słoma z butów wyłazi, ale jesteśmy także jak pies podwórzowy, uwiązany na łańcuchu swoich lęków do budy "życiowego" dorobku. Zaś do autorki ogłoszenia z frazą Nur für Pole, zwracam się z apelem: Droga Rodaczko-wyciągnij głowę z otchłani własnego odbytu, bo stamtąd bierze się brunatna wizja świata i brunatna ideologia.

"TP" jątrzy i szuka konfliktu gdzie go nie ma. Podobnie jak w relacjach polsko - żydowskich.To, że Ukraińcy max. oszczędzają i planują wrócić do swego kraju to jakieś zło ??? Dla mnie to Patrioci. Mojej opinii nie zmieni nawet przykładowe ogłoszenie z Warszawy...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]