Reklama

Ładowanie...

Ukraina: opór mimo wszystko

Ukraina: opór mimo wszystko

28.11.2022
Czyta się kilka minut
W historii współczesnych konfliktów nikt na taką skalę nie próbował pokonać przeciwnika, uderzając w jego system energetyczny. Kreml uważa, że w ten sposób wymusi kapitulację Ukrainy.
Miejski punkt pomocy z dostępem do prądu. Kijów, 24 listopada 2022 r. / MAXYM MARUSENKO / NURPHOTO / AFP / EAST NEWS
W

Wielodniowe wyłączenia prądu, wody i ciepła stały się normą w większości ukraińskich domów. Celem rosyjskich rakiet, których od początku inwazji Rosja wystrzeliła już ponad 4,7 tys., są przede wszystkim linie i stacje elektroenergetyczne, ale również elektrownie i elektrociepłownie. Od ponad dziewięciu miesięcy wojny Moskwa nie jest w stanie odnieść zwycięstwa na polu boju, postanowiła więc sięgnąć po metody terrorystyczne. Rosja-nie w bezpośredni sposób uderzają w ludność cywilną, chcąc wywołać klęskę humanitarną w skali całego kraju. To zaś miałoby doprowadzić do podjęcia przez władze w Kijowie trudnej decyzji o rozpoczęciu rozmów.


PRZECZYTAJ TAKŻE:
Jadąc przez podkarpacką kotlinę na wschód, mijamy wioski pogrążone w egipskich ciemnościach. Jedyne światełka to latarki telefonów komórkowych, którymi oświetlają sobie drogę nieliczni piesi. Relacja WOJCIECHA PIĘCIAKA >>>>


Uderzające jest, jak zmienił się ton kremlowskiej propagandy skierowanej do własnego społeczeństwa. O ile w pierwszych miesiącach agresji akcentowała ona, że siły rosyjskie nie atakują celów cywilnych (co było nieprawdą), o tyle teraz rosyjscy „dziennikarze” z euforią donoszą o kolejnych „sukcesach” w związku z przerwaniem dostaw energii lub ciepła dla milionów mieszkańców Ukrainy. Machina propagandowa systematycznie oswaja Rosjan z przekraczaniem kolejnych czerwonych linii. Niestety wszystko wskazuje na to, że robi to skutecznie.

Rosja jest za to całkowicie nieskuteczna w osiąganiu celów tej wojny. Ukraina pogrąża się w coraz gęstszych ciemnościach i chłodzie, co nie tylko pogłębia ukraińską złość, ale i przekonanie, że alternatywa wobec dalszego oporu jest znacznie gorsza. Po Buczy, Irpieniu, Mariupolu, Chersoniu i wielu innych podobnych miejscach niemal każdy Ukrainiec rozumie, że wojna z Rosją ma charakter egzystencjalny. Wyjątkowy charakter tego-rocznych obchodów Wielkiego Głodu, który 90 lat temu przyniósł śmierć około 3,5 mln osób, pokazuje, że historia tym razem okazuje się wyjątkowo bliska.


PRZECZYTAJ TAKŻE:
NIE POZWOLIMY, BY PUTIN WYGRAŁ TĘ WOJNĘ >>>>


Prezydent Zełenski ostrzega, że najgorsze przed Ukrainą. Wprawdzie energetycy, kolejni bohaterowie tej wojny, dokonują cudów w szybkości napraw uszkodzonych linii energetycznych, ale nie wiadomo, jak długo będą w stanie usuwać kolejne, coraz poważniejsze zniszczenia. Zachód, w tym Polska, dostarczają niezbędny sprzęt, transformatory i generatory prądu, ale wciąż nie wiadomo, w jakim stopniu to wystarczy. W historii współczesnych konfliktów nikt na taką skalę nie próbował bowiem pokonać przeciwnika, uderzając w jego system energetyczny.Kreml wydaje się zaskoczony, że dotychczasowe ataki wciąż nie przynoszą skutku, gdyż Kijów niezmiennie odrzuca możliwość negocjacji. W odpowiedzi Rosjanie wysuwają wniosek, że trzeba „uderzyć” jeszcze mocniej. Moskwa liczy też, że wielu Ukraińców zechce przezimować w państwach UE, co wywoła kolejną falę uchodźców. Jest to scenariusz, który trzeba poważnie brać pod uwagę, choć na razie na granicy unijno-ukraińskiej nie widać specjalnie wzmożonego ruchu. Niektórzy merowie ukraińskich miast, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza, otwarcie wzywają już mieszkańców, aby wyjeżdżali.

Wojnę rosyjsko-ukraińską wygra ten, kto okaże się bardziej konsekwentny i wytrzymały. Ukraina od dawna nie ma złudzeń i od Rosji spodziewa się najgorszego. Zełenski mówi wprost: „dopóki Rosjanie mają rakiety, dopóty się nie uspokoją”. Ale zarazem odpowiada Kremlowi: możemy rozmawiać, ale najpierw wycofajcie się z naszej ziemi, ukarzcie zbrodniarzy i wypłaćcie reparacje. Ukraińcy w ogromnej większości myślą to samo. Nie mają też wątpliwości, że w końcu tę wojnę wygrają. Bez odpowiedzi pozostaje tylko pytanie, jaka będzie cena zwycięstwa.


ZBIÓRKA DLA UKRAIŃSKICH OBROŃCÓW TRWA NADAL

Zobacz, jak możesz pomóc >>>>


 


https://www.tygodnikpowszechny.pl/atak-na-ukraine

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zastępca dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia w Warszawie. Specjalizuje się głównie w problematyce politycznej i gospodarczej państw Europy Wschodniej oraz ich politykach...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]