Ukraina: opór mimo wszystko

W historii współczesnych konfliktów nikt na taką skalę nie próbował pokonać przeciwnika, uderzając w jego system energetyczny. Kreml uważa, że w ten sposób wymusi kapitulację Ukrainy.
Czyta się kilka minut
Miejski punkt pomocy z dostępem do prądu. Kijów, 24 listopada 2022 r. / MAXYM MARUSENKO / NURPHOTO / AFP / EAST NEWS

Wielodniowe wyłączenia prądu, wody i ciepła stały się normą w większości ukraińskich domów. Celem rosyjskich rakiet, których od początku inwazji Rosja wystrzeliła już ponad 4,7 tys., są przede wszystkim linie i stacje elektroenergetyczne, ale również elektrownie i elektrociepłownie. Od ponad dziewięciu miesięcy wojny Moskwa nie jest w stanie odnieść zwycięstwa na polu boju, postanowiła więc sięgnąć po metody terrorystyczne. Rosja-nie w bezpośredni sposób uderzają w ludność cywilną, chcąc wywołać klęskę humanitarną w skali całego kraju. To zaś miałoby doprowadzić do podjęcia przez władze w Kijowie trudnej decyzji o rozpoczęciu rozmów.


PRZECZYTAJ TAKŻE:
Jadąc przez podkarpacką kotlinę na wschód, mijamy wioski pogrążone w egipskich ciemnościach. Jedyne światełka to latarki telefonów komórkowych, którymi oświetlają sobie drogę nieliczni piesi. Relacja WOJCIECHA PIĘCIAKA >>>>


Uderzające jest, jak zmienił się ton kremlowskiej propagandy skierowanej do własnego społeczeństwa. O ile w pierwszych miesiącach agresji akcentowała ona, że siły rosyjskie nie atakują celów cywilnych (co było nieprawdą), o tyle teraz rosyjscy „dziennikarze” z euforią donoszą o kolejnych „sukcesach” w związku z przerwaniem dostaw energii lub ciepła dla milionów mieszkańców Ukrainy. Machina propagandowa systematycznie oswaja Rosjan z przekraczaniem kolejnych czerwonych linii. Niestety wszystko wskazuje na to, że robi to skutecznie.

Rosja jest za to całkowicie nieskuteczna w osiąganiu celów tej wojny. Ukraina pogrąża się w coraz gęstszych ciemnościach i chłodzie, co nie tylko pogłębia ukraińską złość, ale i przekonanie, że alternatywa wobec dalszego oporu jest znacznie gorsza. Po Buczy, Irpieniu, Mariupolu, Chersoniu i wielu innych podobnych miejscach niemal każdy Ukrainiec rozumie, że wojna z Rosją ma charakter egzystencjalny. Wyjątkowy charakter tego-rocznych obchodów Wielkiego Głodu, który 90 lat temu przyniósł śmierć około 3,5 mln osób, pokazuje, że historia tym razem okazuje się wyjątkowo bliska.


PRZECZYTAJ TAKŻE:
NIE POZWOLIMY, BY PUTIN WYGRAŁ TĘ WOJNĘ >>>>


Prezydent Zełenski ostrzega, że najgorsze przed Ukrainą. Wprawdzie energetycy, kolejni bohaterowie tej wojny, dokonują cudów w szybkości napraw uszkodzonych linii energetycznych, ale nie wiadomo, jak długo będą w stanie usuwać kolejne, coraz poważniejsze zniszczenia. Zachód, w tym Polska, dostarczają niezbędny sprzęt, transformatory i generatory prądu, ale wciąż nie wiadomo, w jakim stopniu to wystarczy. W historii współczesnych konfliktów nikt na taką skalę nie próbował bowiem pokonać przeciwnika, uderzając w jego system energetyczny.Kreml wydaje się zaskoczony, że dotychczasowe ataki wciąż nie przynoszą skutku, gdyż Kijów niezmiennie odrzuca możliwość negocjacji. W odpowiedzi Rosjanie wysuwają wniosek, że trzeba „uderzyć” jeszcze mocniej. Moskwa liczy też, że wielu Ukraińców zechce przezimować w państwach UE, co wywoła kolejną falę uchodźców. Jest to scenariusz, który trzeba poważnie brać pod uwagę, choć na razie na granicy unijno-ukraińskiej nie widać specjalnie wzmożonego ruchu. Niektórzy merowie ukraińskich miast, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza, otwarcie wzywają już mieszkańców, aby wyjeżdżali.

Wojnę rosyjsko-ukraińską wygra ten, kto okaże się bardziej konsekwentny i wytrzymały. Ukraina od dawna nie ma złudzeń i od Rosji spodziewa się najgorszego. Zełenski mówi wprost: „dopóki Rosjanie mają rakiety, dopóty się nie uspokoją”. Ale zarazem odpowiada Kremlowi: możemy rozmawiać, ale najpierw wycofajcie się z naszej ziemi, ukarzcie zbrodniarzy i wypłaćcie reparacje. Ukraińcy w ogromnej większości myślą to samo. Nie mają też wątpliwości, że w końcu tę wojnę wygrają. Bez odpowiedzi pozostaje tylko pytanie, jaka będzie cena zwycięstwa.


ZBIÓRKA DLA UKRAIŃSKICH OBROŃCÓW TRWA NADAL

Zobacz, jak możesz pomóc >>>>


 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 49/2022