Reklama

Tradycja i serce

25.08.2009
Czyta się kilka minut
Niedawno, niedawno temu, nie za siedmioma górami i lasami, ale w dużym mieście, do pewnego liberalnego proboszcza przyszedł konserwatywny parafianin. "Nowy papież nas zawiódł" - powiedział. "A to czemu? Przecież nosi czerwone buty od Prady, czapkę św. Mikołaja, a jako pastorału używa krzyża papieża Piusa IX" - zdumiał się liberalny proboszcz, który w gruncie rzeczy był człowiekiem o umiarkowanych poglądach. "Ale nie wypełnia Bożej woli" - zaoponował konserwatysta. "Aha?" - mruknął proboszcz, zastanawiając się, co jest wolą Bożą względem niego samego. "Kobiety nie powinny pojawiać się przy ołtarzu, czytać lekcji w czasie Mszy, prowadzić chóru, a już broń Boże rozdawać Komunii, nawet jeśli są zakonnicami".
"

"No tak" - odpowiedział proboszcz, myśląc o swojej organistce i lektorkach, bez których parafia pewnie by nie funkcjonowała należycie. "I powinien przywrócić łacinę w całym Kościele, bo to jest język samego Boga". "Właściwie powinien nakazać odprawianie Mszy po aramejsku, bo tym językiem mówił Jezus" - dorzucił proboszcz. "A księża powinni zawsze nosić koloratki i tonsury. Wtedy nie mieliby pokus cielesnych". "No tak. Jak Apostołowie" - uśmiechnął się liberalny proboszcz. "Niech ksiądz ze mnie nie kpi. Ja tylko chcę powrotu tradycji!" - lekko podniósł głos konserwatywny parafianin. "A co to jest tradycja?" - zapytał proboszcz. "Tak jak było kiedyś. Gdy dorastałem".

"Dlaczego twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?" - zapytano Jezusa. Nie chodziło o higienę osobistą, ale o rytuał religijny. Jezus postępując tak,...

2553

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]