Tako rzecze Gleb Pawłowski

Podobno to on, Gleb Pawłowski, główny doradca polityczny szefa administracji Kremla, mebluje umysł prezydenta Putina. Dobrze więc, że ktoś taki przyjechał do Warszawy, na debatę zorganizowaną przez Gazetę Wyborczą, choćby po to, by w ten sposób spotkać się (po raz pierwszy!) ze swym polskim odpowiednikiem Stanisławem Cioskiem, doradcą prezydenta Kwaśniewskiego. Inaczej obaj panowie - podobnie jak inni polscy i rosyjscy politycy - nadal komunikowaliby się ze sobą przez media.
Czyta się kilka minut

Pawłowski uważa, że to komunikowanie się polega głównie na wzajemnym obrzucaniu się impertynencjami. Ale sam też prowokuje, mówiąc o ignorancji Rosjan w sprawach polskich i Polaków w sprawach rosyjskich. Dlatego - dowodził - w świadomości rosyjskiej Polska jest niemal nieobecna, w każdym razie bardziej nieobecna niż np. Węgry. A w ogóle, to Rosja zaniechała już - jego zdaniem - tradycyjnej polityki skierowanej na ,,bliską zagranicę". Co nie przeszkodziło Pawłowskiemu wymienić jednym tchem Ukrainy, Białorusi i Polski jako obszaru szczególnego zainteresowania Rosji. Przy czym, sugerował Pawłowski, tak naprawdę Rosja nie za bardzo potrzebuje innych, a już na pewno nie potrzebuje brukselskiej dziwacznej europejskości. Rosja sama (no, z pomocą USA i Anglii, jak doprecyzował w Moskwie Putin) pokonała 60 lat temu III Rzeszę, sama - jak twierdzi Pawłowski - rozpoczęła z sukcesem już w latach 50. proces liberalizacji swego ustroju i to sami Rosjanie “zabili" Związek Radziecki i zdemokratyzowali swój kraj. Wszakże Pawłowski nie przywiązuje nadmiernej wagi do demokracji. Uważa się za liberała i to mu wystarcza (niepomny na to, że liberalizm bez demokracji zawieszony jest w próżni). Dzisiejsza Rosja, przypomina Pawłowski, nie zamierza się wciąż kajać za nieistniejący ZSRR. Problemem dzisiejszej Rosji, jak wynika z wywodów Pawłowskiego, jest poczucie, że otacza ją wrogi świat. Świat, w którym Rosja traktowana jest tak, jak antysemici traktują Żydów.

Tak mówi główny, podobno, strateg Kremla. A jeśli myślenie Pawłowskiego odzwierciedla sposób myślenia dominujący na Kremlu, to arogancja prezydenta Putina wobec Polski nie jest jakimś wyskokiem, lecz pochodną czegoś groźniejszego: mentalności, która blokuje perspektywy na przyszłość.

Przynajmniej nie wmawiajmy sobie, że Rosja nas upokarza. Nie odpowiadajmy kompleksami na kompleksy. Kierujmy się, po prostu, pragmatyzmem.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2005