Święta Brama Miłosierdzia

Jeden ze znaków Roku Jubileuszowego. Brama. W tym Roku niesłychanie zmultiplikowana przez papieża. Podczas pierwszego Roku Świętego (w 1300 r.) najprawdopodobniej w ogóle nie było żadnej Bramy Świętej.
Czyta się kilka minut
Bp Grzegorz Ryś / / Fot. Grażyna Makra
Bp Grzegorz Ryś / / Fot. Grażyna Makra

W XV w. pojawiła się na Lateranie; później dodano do niej jeszcze trzy: u św. Piotra, u św. Pawła i w Bazylice Matki Bożej Większej. W tym Roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Franciszek polecił, aby Brama Święta (nazwana „Bramą Miłosierdzia”) została otwarta we wszystkich katedrach oraz we wszystkich ważniejszych sanktuariach wyznaczonych do tego celu przez biskupów. W Diecezji Krakowskiej takich kościołów jest jedenaście! Pielgrzymkowa Droga do Drzwi Świętych skróciła się niesamowicie. Nie po to, by ów znak stracił na znaczeniu, ale by pomnożyć możliwości jego przeżycia i doświadczenia.

Otwierając Drzwi Święte, Kościół używa zwykle dwóch tekstów biblijnych. Pierwszym jest Psalm 118; drugim – pierwsze dziesięć wersetów Ewangelii według św. Jana. W Psalmie słyszymy zapis dialogu: „– Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości; przekroczę je i będę wielbił Pana. – To jest brama Pana; przez nią wejdą sprawiedliwi” (Ps 118, 19n). Ważne, by ten psalm przeczytać od początku. Otwiera go wezwanie: „Dziękujcie Panu, bo jest dobry, bo Jego łaska trwa na wieki”. Łaska! W tekście hebrajskim pada tu słowo „hesed – o wielu znaczeniach: łaskawość, dobroć, życzliwość, miłość. Jest ono także podstawowym słowem określającym miłosierdzie. W „Dives in misericordia” Jan Paweł II podkreśla, iż istotną cechą hesed jest motyw: hesed jest życzliwością, dobrocią wynikającą z wewnętrznego zobowiązania – prawdziwy charakter hesed ujawnia się wtedy, gdy druga strona zawodzi, i gdy okazujesz jej miłość („wierną miłość” – bo i tak tłumaczy się hesed) nie na zasadzie wzajemności, lecz mimo jej braku. W taki sposób Bóg zapowiada Izraelowi przez proroka Ezechiela powrót do własnej Ziemi z wygnania babilońskiego: „Nie z waszego powodu to czynię, ale dla Świętego Mojego Imienia” (Ez 36, 22).

Psalm 118 jest pochwałą Miłosierdzia (hesed) Pana, a jednym z jego dowodów jest to, że wychwalający Boga człowiek może wejść do świątyni – ma prawo stanąć w obecności Tego, który jest po trzykroć Święty. To niebywałe szczęście, i nie takie znowu oczywiste! W Psalmie 24 słyszymy np. wątpliwość kogoś, kto chciałby wejść do świątyni: kto wstąpi na Górę Pana? Kto stanie w miejscu Świętego? I otrzymuje odpowiedź: kto ma nieskalane ręce i czyste serce; kto nie podniósł swej duszy ku temu, co czcze, i nie składał przysięgi oszukańczej.

„Nieskalane ręce”, „czyste serce” – macie takie?! Więc w jaki sposób możemy tam wejść? Brama dla „sprawiedliwych” – jesteście tacy?!

I tu właśnie odkrywamy Dobrą Nowinę ukrytą w naszym Psalmie. Mogę wejść. Jestem sprawiedliwy – gdyż takim właśnie uczyniło mnie hesed (Miłosierdzie) Pana. Moja sprawiedliwość jest dziełem Pana. Wchodząc, nie przechwalam się więc własną sprawiedliwością. Wiemy dobrze: stało się to możliwe w Chrystusie, jesteśmy bowiem usprawiedliwieni w Jego Krwi (por. Rz 5, 9). I to nie przypadek, że wychodząc z Wieczernika w Wielki Czwartek wieczorem, ku Górze Oliwnej Jezus śpiewał z uczniami właśnie Psalm 118. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 01-02/2016