Reklama

Sprzątanie po ewolucji

Sprzątanie po ewolucji

13.03.2017
Czyta się kilka minut
10 marca w dodatku do czasopisma „Science” opisano projekt (Synthetic Yeast Genome Project, Sc2.0) wykonania syntetycznego genomu drożdży.
S

Synteza genomu to procedura, w wyniku której powstaje jedna lub więcej cząsteczek DNA (chromosomów) zawierających łącznie pełną informację genetyczną danego organizmu. Synteza ludzkiego genomu, przykładowo, polegałaby więc na fizycznym wytworzeniu w laboratorium wszystkich ludzkich chromosomów, cegiełka po cegiełce („cegiełką” DNA jest pojedyncza para zasad azotowych – nukleozydów), które po wprowadzeniu do żywej komórki ludzkiego ciała pozwalałyby na jej poprawne funkcjonowanie. Projekt Sc2.0 dotyczy drożdży (Saccharomyces cerevisiae – stąd nazwa) – tych samych, które stosujemy w wypiekach. S. cerevisiae jest też jednym z organizmów modelowych biologii, jak muszka drozofila.

Dzięki rozwojowi techniki syntetyzowania coraz dłuższych cząsteczek DNA możliwe jest już odtwarzanie całych genomów prostych organizmów. W 2008 r. opisano syntezę pełnego genomu (o długości 580 tys. par zasad) bakterii mykoplazmy, a w 2011 r. – wprowadzenie owego syntetycznego DNA do komórki bakteryjnej. Opisany w „Science” projekt polega na odtworzeniu wszystkich 16 różnych chromosomów drożdży, mających łącznie długość 14 mln par zasad. Na razie ogłoszono odtworzenie i przetestowanie pięciu z nich.

Co ciekawe, autorzy projektu od początku traktują to jako doświadczenie z zakresu szerszej dziedziny „biologii syntetycznej”. Nie poprzestają na bezmyślnym skopiowaniu genomu, lecz wprowadzają do niego modyfikacje. Przykładowo, przy odtwarzaniu chromosomu nr 5 – czego, nawiasem mówiąc, podjęli się studenci Uniwersytetu w Tiencin w ramach zaliczenia zajęć z inżynierii biochemicznej – usunięto 30 „niepotrzebnych” segmentów niekodujących żadnych genów, a będących prawdopodobnie genetycznymi „bliznami” po dawnych infekcjach wirusowych (tzw. transpozony) i 10 intronów, czyli „wstawek” w geny, które i tak są przez organizm wycinane. Łącznie w ramach projektu Sc2.0 genom drożdży ma zostać odchudzony o ok. 8 proc. Informatycy określają to jako optymalizację kodu.

Bo o to właściwie chodzi. Rzeczywiste DNA żywych organizmów jest zachwaszczone, nadmiarowe i nieoptymalne – jak wiele wytworów ewolucji. Ba! Sam kod genetyczny można „udoskonalić”. Straszne? Cóż, a czym właściwie jest medycyna, jeśli nie sprzątaniem po ewolucji? Teraz robimy to po prostu na całość, ingerując na poziomie projektu, a nie jego realizacji. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Filozof przyrody i dziennikarz naukowy, specjalizuje się w kosmologii, astrofizyce oraz zagadnieniach filozoficznych związanych z tymi naukami. Pracownik naukowy Uniwersytetu...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Odnoszę wrażenie, że dotyka Pan jakiegoś kuriozum - sprzątanie po ewolucji. Pominę cały w ten bajzel kreacjonizmu, szkód wyrządzonych środowisku przez człowieka w imię postępu, teraz będziemy sprzątać po ewolucji. Sprzątanie niepotrzebnego genomu, oto zadanie dla naszego posranego umysłu. Ewolucja jest tu złym słowem, raczej sprzątanie po naturze, ocenimy jakie geny są do dupy, a jakie cacy, potem sprawdzimy ile da się na tym zarobić. Wypróbujemy wszystkiego na biednych murzynkach i jazda. Mam nadzieję, że to co Pan pisze, to tylko takie brednie, bajania naukowców, bo jak do tej pory wszystkie tego typu eksperymenty dobrze dla ludzkości się nie kończą. W sumie jestem w stanie wyobrazić sobie ziemię bez ludzkości, da sobie radę - tak myślę.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]