Reklama

Słuchać, by milczeć

Słuchać, by milczeć

26.09.2004
Czyta się kilka minut
Festiwal Wratislavia Cantans z roku na rok staje się imprezą o coraz szerszym kręgu oddziaływania. W tym roku miał czterdziestotysięczną publiczność i repertuar obejmujący twórczość od średniowiecza do współczesności.
P

Pomysł Andrzeja Markowskiego - inicjatora festiwalu - był prosty. Chodziło o stworzenie dogodnej przestrzeni dla prezentowania muzyki oratoryjno-kantatowej. Markowski chciał połączyć jej brzmienie z podniosłą architekturą wrocławskich świątyń, wielkie dzieła wpisać w naturalny dla nich kontekst, wreszcie pokazać szerokiej publiczności utwory nieznane - zarówno kompozytorów niegdysiejszych, jak i jego rówieśników.

Druga połowa lat 60., a konkretnie rok 1966, nie był wszak dogodnym momentem na przedstawianie twórczości religijnej. Determinacja szefa festiwalu była jednak tak wielka, że impreza przetrwała polityczno-społeczne zawieruchy, istnieje do dzisiaj i ma się nieźle. Tegoroczna jej edycja objęła blisko 50 koncertów w 20 miastach Dolnego Śląska.

Biblia w muzyce

W repertuarze znalazły się zarówno...

8910

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]