Reklama

Ładowanie...

Siła bezsilnego

06.02.2018
Czyta się kilka minut
Krótkie życie zmarłego w 2016 r. księdza Jana Kaczkowskiego to też historia naruszonego tabu: obecności chorych i niepełnosprawnych duchownych w Kościele.
RENATA DĄBROWSKA / AGENCJA GAZETA
N

Nie byli jego przyjaciółmi.

Doktor Błażej Kmieciak nie spotkał go nigdy. Dzień po jego śmierci napisał tekst: „Oczy księdza Jana”. Pożegnanie kogoś ważnego. Kogoś, kto tak jak on „skanował” albo „wąchał” książki. Kogoś, kto jak on wiedział, co to znaczy być „prawie ślepym”.

– To znaczy, że jechałem jako pasażer samochodem, ale nie dostrzegłem człowieka, który wyszedł przed maskę – tłumaczy. – Albo że podczas zajęć pokazuję palcem na studenta, ale żaden nie wie, kogo wskazałem. Albo że w pracy naukowej piszę „poszerzyć ciążę”, zamiast „przerwać ciążę”, bo Word zmienił mi słowa, a ja tego nie zauważyłem.

Janina Ochojska poznała księdza Kaczkowskiego na pokładzie samolotu Warszawa–Gdańsk. Dwie znane twarze. Dwoje niepełnosprawnych. Obojgu obsługa musiała pomagać w wydostaniu się na płytę lotniska. – Deszcz, nieprzyjemnie, stanęliśmy na środku tej płyty – opowiada...

27817

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Tygodnik espresso
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Kup Tygodnik espresso i zacznij dzień od spokoju.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]