Sarkozy wobec niemożliwego

Prezydent Nicolas Sarkozy zdecydował o odłożeniu na kilka miesięcy reformy liceów. Oficjalnie w Paryżu dementuje się pogłoski, jakoby ta decyzja spowodowana była młodzieżową rewoltą w Grecji i obawami przed podobnymi wydarzeniami we Francji, dla których dobrym pretekstem byłaby rzeczona reforma.
Czyta się kilka minut

Niemniej we Francji każde dziecko wie, że na reformie edukacji powinęła się noga niejednego ministra odpowiedzialnego za ten sektor, uważany za symboliczny dla Republiki od końca XIX wieku, a zarazem niewydajny i niereformowalny. We Francji szkoła publiczna była miejscem formowania się ducha republikańskiego i dlatego jest uważana za świętość, chociaż od dawna ducha republikańskiego nie formuje.

Sarkozy, który zdobył prezydenturę w kawaleryjskim stylu i w takim też stylu (na dobre i na złe) ją sprawuje, nigdy nie ukrywał, że zamierza zerwać z nietykalnością tego sektora. Nie ukrywał w szczególności - a to we Francji zahacza o herezję - że system edukacji musi się stosować do ogólnie przyjętych kryteriów skuteczności i użyteczności, a więc, że jego celem nie jest błogostan kasty nauczycielskiej, tylko dobre kształcenie młodzieży. Przygotowywana reforma zakłada m. in. redukcję zatrudnienia w liceach, odejście od sztywnego reżimu klas profilowanych oraz system oceny pracy nauczycieli. To dostatecznie dużo, by zrewoltować, zawsze skłonnych do wyjścia na ulice licealistów i ich profesorów.

Sarkozy i minister edukacji Xavier Darcos podtrzymują, że cele reformy nie zostaną zmienione. Jeśli mówią prawdę (a to okaże się za pół roku), przełamią tradycję niereformowalności francuskiej szkoły.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 01-02/2009