Różaniec pod wulkanem

Na uroczyste zakończenie ogłoszonego zeszłej jesieni Roku Różańca Jan Paweł II wybrał sanktuarium maryjne w Pompejach. Ta krótka, trwająca nieco ponad cztery godziny wizyta, dowodząca po raz kolejny ogromnej siły woli Papieża, była ostatnią z zaplanowanych przez niego pielgrzymek. “Módlcie się za mnie teraz i zawsze"- prosił wiernych tuż przed odjazdem.
Czyta się kilka minut

Papieski helikopter wylądował we wtorek (7 października) tuż obok starożytnych Pompejów, zniszczonych w 79 roku n.e. przez wybuch Wezuwiusza. Jan Paweł II wjechał do centrum miasta otwartym samochodem zupełnie jakby tam, na Południu Włoch, nie potrzebne mu były żadne środki ostrożności. Uśmiechnięty długo pozdrawiał tłumy zgromadzone przy trasie przejazdu. Przed sanktuarium Matki Boskiej Różańcowej czekało na niego 30 tysięcy ludzi. Przybyli z wszystkich zakątków Włoch. Na transparentach mieli wypisane życzenia dla “wspaniałego człowieka - Papieża, który obchodzi jubileusz 25-lecia pontyfikatu".

Jan Paweł II najpierw odwiedził wnętrze kościoła, a potem na ołtarzu przed bazyliką celebrował nabożeństwo kończące Rok Różańca. Choć na początku miał trudności z przeczytaniem powitalnego przemówienia, homilię wygłosił samodzielnie, głosem już o wiele silniejszym. Przy każdej przerwie w czytaniu tłum wiwatował, jakby chcąc dodać Papieżowi sił. W kazaniu Jan Paweł II podkreślił, że jego pielgrzymka do Pompejów jest “nieustanną modlitwą błagalną o pokój", tak niezbędną zwłaszcza teraz “na początku tego tysiąclecia, smaganego przez wichry wojny i naznaczonego krwią w tylu regionach świata". Papież nawiązał w homilii do miejsca pielgrzymki - starożytnych Pompejów pogrzebanych pod popiołami Wezuwiusza. “Dziś, podobnie jak za czasów antycznych Pompejów, istnieje potrzeba głoszenia Chrystusa w społeczeństwie, które coraz bardziej oddala się od wartości chrześcijańskich, a nawet traci pamięć o nich" - podkreślił Jan Paweł II. Wizyta w Pompejach była jednak przede wszystkim ukoronowaniem Roku Różańca: “Dziękuję Panu za owoce tego Roku, który przyniósł znaczące przebudzenie tej modlitwy, prostej i głębokiej zarazem, która dotyka serca wiary chrześcijańskiej i wydaje się niezwykle aktualna w obliczu wyzwań trzeciego tysiąclecia oraz nie cierpiącego zwłoki zadania nowej ewangelizacji" - mówił Papież.

Na ceremonię w Pompejach przybyli ubrani w stroje ludowe przedstawiciele pięciu kontynentów. Każdy z nich odmówił wraz z tłumem jedną z pięciu cząstek różańca - za swój kontynent - i zapalił w obecności Papieża małą lampkę. Jan Paweł II odmówił w intencji pokoju “Tajemnice światła" (dodane do modlitwy różańcowej w ogłoszonym przed rokiem liście apostolskim “Rosarium Virginis Mariae"). “Rozważaliśmy »˛Tajemnice światła«, jakby po to, aby rzucić światło Chrystusa na konflikty, napięcia i dramaty pięciu kontynentów" - wyjaśnił Papież.

“Dziękuję, Pompeje! Dziękuję wszystkim pielgrzymom za to piękne i gorące przyjęcie. Dziękuję młodym za entuzjazm, dziękuję wszystkim! Módlcie się za mnie w tym sanktuarium teraz i zawsze". Te ostatnie słowa zabrzmiały trochę jak pożegnanie. Pompeje były ostatnią oficjalnie zaplanowaną przez Watykan papieską pielgrzymką. Przyszłoroczne plany Jana Pawła II na razie nie są znane. Wiadomo jednak, że Papież dalej chce podróżować.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 42/2003