Rosjanie wołają o wolność

Demonstracje pod hasłem „Uwolnić Nawalnego” odbyły się w sobotę 23 stycznia w 112 rosyjskich miastach; zatrzymano ponad 3,5 tys. uczestników. To rekord w historii putinowskiej Rosji.
Czyta się kilka minut

Oprócz Moskwy – w tamtejszej demonstracji wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy ludzi – i Petersburga ruszyły się też mniejsze miasta, gdzie na ulice wychodziło od kilkuset do kilku tysięcy osób. Kilkaset protestowało w Jakucku mimo 50-stopniowych mrozów; akcje odbyły się we Władywostoku, Chabarowsku, Czycie, Irkucku, Nowosybirsku, Omsku, Tomsku, Rostowie nad Donem i innych. Przeciw protestującym władze rzuciły formacje policji, które brutalnie interweniowały, a także państwowe media (twierdzą, że protesty inspirował Zachód).

Jakie będą skutki demonstracji? Czy władze wypuszczą Nawalnego? Szanse na to są niewielkie. Ale to, co się dzieje w związku z powrotem opozycjonisty do Rosji (piszemy o tym w dziale Świat), będzie mieć znaczenie dla kondycji reżimu. Wyrażony w postaci protestów zakres poparcia dla Nawalnego na razie nie jest dla władz krytyczny. Ale jest przestrogą. Zapowiadane są kolejne protesty. ©

Więcej na blogu autorki: labuszewska.blog.tygodnikpowszechny.pl

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 5/2021