Radiowcy, żadnych marzeń

W Polskim Radiu dzieją się rzeczy nader ciekawe. Niestety, jak to zwykle w naszych mediach publicznych bywa, to "ciekawe" nie dzieje się na antenie. Jedną z ciekawszych rzeczy było podpisanie przez prezesa Krzysztofa Czabańskiego listu stowarzyszeń twórczych, które protestowały przeciwko ograniczaniu przez zarząd radia publicznego (kierowany przez tegoż prezesa) zasięgu Programu 2, niewątpliwie najbardziej misyjnej anteny PR. Jednak kumulacja rzeczy ciekawych nastąpiła przy okazji zwolnień grupowych.
Czyta się kilka minut

Na liście zwalnianych znaleźli się m.in. najbardziej znani dziennikarze, a dotyczące ich wypowiedzi wiceprezesa Targalskiego Rada Etyki Mediów określiła jako zwykłe chamstwo. Prezes Czabański poprosił wprawdzie radę nadzorczą o powołanie specjalnej komisji do zbadania, czy rzeczywiście Targalski wyrażał żal, że na radiowych korytarzach widzi tylko "stare baby" i "gierkowsko-gomułkowskie złogi", ale nie zdołał zmusić go do stawienia się przed komisją etyki, która sprawę badała dla tejże rady nadzorczej. Równocześnie na pytanie, czy w radiu dochodzi do lobbingu, usiłowała odpowiedzieć Inspekcja Pracy. Odpowiedziała negatywnie - nic dziwnego, skoro inspektorzy uprzedzali pytanych o tym, że ich odpowiedzi zostaną przedstawione zarządowi. Zarząd zgodził się wprawdzie zmniejszyć ilość zwalnianych o 10 proc. i z "uwagą" rozpatrzyć krytyczne opinie, ale wkrótce zaproponował zwiększenie zwolnień o inne 10 proc. Równocześnie odwołano szefa Programu 1 Marcina Wolskiego i szefa agencji informacyjnej Marcina Łętowskiego. Dlaczego, skoro rzecznik radia zapewnił, że te zwolnienia "nie były podyktowane negatywną oceną ich pracy"?

W radiofonii publicznej jest sporo starych i młodych bab i chłopów, którzy od odzyskania niepodległości marzą, by media publiczne były miejscem, które świeci przykładem tak co do standardów dziennikarskich, jak i relacji pracodawca-pracownik. Jak na razie ciągle słyszą: "radiowcy, żadnych marzeń".

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 17/2007