Przed i po

Nadużywa się terminu „esej”, określając często tym mianem teksty będące nieuporządkowanym zbiorem banalnych bądź wtórnych refleksji. Nowa książka Piotra Pazińskiego może służyć za przykład, czym esej być powinien.
Czyta się kilka minut

Autor powieści „Pensjonat” i redaktor „Midrasza” pokazuje, jak ważna jest wewnętrzna architektura eseju i konsekwencja w prowadzeniu wątków. Co więcej – ten zbiór autonomicznych szkiców układa się w całość, ma wyrazistą dramaturgię i powracające tematy czy też – by odwołać się do tkackiej metafory obecnej nie tylko w tytule – nici przewodnie. Poszczególne fragmenty oświetlają się wzajemnie i komentują. To książka o literaturze, a także o teatrze w jego wyjątkowej odmianie, jaką był teatr Tadeusza Kantora. „Atrapy pamięci”, esej o Kantorze, oddający mu sprawiedliwość również jako pisarzowi, stanowi zwieńczenie całości, wielki finał otwarty znamiennym zdaniem „A jednak umarli niekiedy powracają”. W centrum „Rzeczywistości poprzecieranej” znajduje się bowiem katastrofa, a trzy teksty o Paulu Celanie przynoszą wnikliwą analizę wierszy poety, który szukał języka pozwalającego na dotknięcie przeraźliwej realności, ułożenie napisu nagrobnego dla ofiar. I kolejne pierwsze zdanie – autor ma do nich dobrą rękę! – z eseju „Krajobraz z oszronionym oknem”: „Jest rzeczą pewną, że w naszej części świata kolej bezpowrotnie utraciła swoją niewinność”. Przyjemny dreszcz grozy, który towarzyszył lekturze przedwojennych opowiadań kolejowych Stefana Grabińskiego, już nie powróci – pomiędzy ich światem a rzeczywistością zdegradowaną, przeczutą u Schulza i obecną w prozie Jerzego Ficowskiego, znajduje się martwa przesłona, oszronione okno.

Rozpisana na eseje opowieść toczy się wedle chronologii. Najpierw mamy rekonstrukcję literackich modeli Borgesa, Joyce’a w dialogu z Kafką i Schulza. Potem wspomniane analizy Celana, a po nich – dwa rozdziały z historii kultury żydowskiej w języku polskim. Izaak Cylkow, żydowski autor polskich tłumaczeń Biblii, dzięki wznowieniu ich przez Austerię jest dziś znów obecny. Ta sama oficyna ocaliła dla nas tom polskich przekładów Chaima Nachmana Bialika, klasyka literatury nowohebrajskiej, dokonanych tuż przed II wojną przez Salomona Dykmana. Czym są dla nas te zabytki zamkniętej epoki?

O podwójnym finale już wspomniałem. A jak podsumować całość? „Rzeczywistość poprzecierana” to rzecz o literaturze przed katastrofą i po niej, o teologicznym tle literackich modeli, o docieraniu do realności poprzez przetartą tkaninę i zdegradowane znaki. We wstępie pisze Paziński: „Jeżeli prawdą jest (w co wierzę), że w naszym świecie istnieją i niekiedy ujawniają się z całą mocą tajemne przejścia łączące literaturę z rzeczywistością o wiele mniej namacalną niż sama literatura, to należy ich szukać w pustych szczelinach między słowami”. ©℗

PIOTR PAZIŃSKI „RZECZYWISTOŚĆ POPRZECIERANA”, Wydawnictwo Austeria, Kraków–Budapeszt 2015, ss. 394

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 05/2016