Reklama

Przeczytaj mnie

14.05.2016
Czyta się kilka minut
W żywej bibliotece Książka to nie tylko historia, ale też twarz, żywy głos, mowa gestów.
Ludzie jako książki, czyli żywa biblioteka w Gdańsku, grudzień 2015 r. Fot. Renata Dąbrowska / AGENCJA GAZETA
J

Jest tak, jak w normalnej bibliotece. Przed wejściem, za stołem siedzą bibliotekarki. Wypisują czytelnikom karty. Jest też katalog. W nim – 18 pozycji. Tytuły brzmią intrygująco: „W obcym ciele”, „Tajemniczy Pan Tourette”, „Po pozytywnej stronie mocy.” Każdy ma około 30 minut, żeby zapoznać się z wybraną przez siebie pozycją. Kiedy przychodzi jego kolej, bibliotekarka prowadzi go do sali i sadza przy stoliku. Po chwili przyprowadza jego Książkę.
Przyprowadza?

To jedyna taka biblioteka, gdzie Książka to nie tylko historia, ale też twarz, żywy głos i mowa gestów. W żywej bibliotece Książka to tak naprawdę nie książka. To człowiek, który zdecydował się opowiedzieć o sobie.

Pierwszą żywą bibliotekę zorganizowali członkowie stowarzyszenia „Stop przemocy” na festiwalu Roskilde w 2000 r. Grupa Duńczyków, na co dzień walcząca z uprzedzeniami, doszła do wniosku, że...

10160

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]