Protokół ekologicznych rozbieżności

Ta skromna publikacja rozczaruje czytelników, którzy czekają na zdecydowaną, pełną emocji debatę o tym, jak katolicyzm powinien włączyć się w walkę z kryzysem ekologicznym.
Czyta się kilka minut

Ks. Bołoz stawia sobie zupełnie inne zadania, rezygnując z gwałtownych filipik i piętnowania ideowych przeciwników. "Kościół i ekologia" to raczej pisany na chłodno przewodnik, w którym autor unika wychodzenia na pierwszy plan, ograniczając się do zestawiania poglądów i wyznaczania linii demarkacyjnych.

"Kościół i ekologia" pokazuje kilka ciekawych i mało znanych wśród katolików punktów widzenia, choćby Toma Reagana czy Paula Taylora. Dystans autora do opisywanych przez niego poglądów wynika być może ze świadomości, że nawet radykalna ekologia niesie ze sobą postulaty, które katolikom trudno potępiać. Choćby Martin Singer, jeden z najczęściej przywoływanych w książce autorów: jego poglądy o zrównaniu praw ludzi i zwierząt czy odrzuceniu preferencji gatunkowych dla człowieka to nieprzekraczalny limes - tu kompromisu trudno oczekiwać. Ale już ten sam Singer, który w imię walki z cierpieniem zwierząt nawołuje do globalnej rewolucji żywieniowej i przejścia na wegetarianizm, nie poddaje się łatwej krytyce, co więcej, kontrargumenty katolickich ekologów, którzy udowadniają, że zabijanie zwierząt hodowlanych nie może być wartościowane negatywnie, wypadają słabo.

"Kościół i ekologia" wyraźnie pokazuje jednocześnie, że punkty sporne będą istniały zawsze, ale też że wyznaczanie sztywnych granic dyskusji jest niesłychanie trudne. Twardy, ale mało ofensywny ton tej książki pokazuje, że kompromis bywa czasem niemożliwy. Pokazuje również (ciekawe, czy zgodnie z zamierzeniami autora), że nawet bardzo odległe wizje człowieka i natury mogą mieć niespodziewane punkty wspólne.

Wojciech Bołoz CSsR, "Kościół i ekologia. W obronie człowieka i środowiska naturalnego", wyd. Homo Dei 2010.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 27/2010