Precyzja drogowców

Były różne pomysły, jak usprawnić dojazd turystów w Tatry, łącznie z tunelem pod Gubałówką. Wszystkie, także najbardziej szalone, publicznie ogłaszano i dyskutowano. Najnowszy projekt przychodzi kuchennymi drzwiami. Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Kościelisko na stronie 31 (dokument liczy 42 strony) mówi o przekwalifikowaniu szosy Zakopane-Czarny Dunajec na drogę klasy "G". Co oznacza ta literka? Zgodnie z Rozporządzeniem ministra transportu z 2 marca 1999 r. symbol "G" określa drogę główną o szerokości minimalnej 25 (jeżeli ma być jednojezdniowa) lub 35 metrów (w przypadku dwujezdniowej). Autorzy Studium chcą zarezerwować na drogę pas szerokości co najmniej 30 metrów, a więc - jak można się domyślać - planują szosę o dwóch jezdniach, zapewne oddzielonych od siebie pasem zieleni, ogrodzonych ekranami dźwiękochłonnymi lub płotami z siatki drucianej. Droga o takich parametrach przebiegać ma wzdłuż granicy Tatr od wylotu Doliny Chochołowskiej do Małej Łąki. Krokusy na Polanie Biały Potok i Kominiarski Wierch będziemy podziwiać przez przezroczyste panele z pleksi. Nie jest też wykluczone, że perspektywę Doliny Kościeliskiej, najpiękniejszej w polskich Tatrach, zamknie betonowa estakada nad Kirami.
Czyta się kilka minut

W tym samym Studium kryje się jeszcze jeden dziwny zapis: droga-widmo, łącząca kompleks narciarski w Dzianiszu, istniejący tylko w wyobraźni projektantów, z "ośrodkami turystyczno-rekreacyjnymi" w Poroninie i Bukowinie Tatrzańskiej. Droga klasy "Z", czyli zbiorcza, o szerokości minimalnej 20 metrów, zupełnie nowa, przebiegać ma równolegle do istniejącej szosy przez Dzianisz, tylko po przeciwnej stronie potoku. Potem przeciąć ma starą drogę i wspiąć się na wysokość tysiąca metrów w rejonie Gruszków Wierchu. Dalszy przebieg trasy trzymany jest w tajemnicy.

Trzeba mieć nosa, aby uderzyć w zachodnie podnóża Tatr. Krokusy, owieczki, tradycyjna gazdówka: gdzie indziej tego już nie ma. Polscy drogowcy z niebywałą precyzją trafiają w miejsca najcenniejsze pod względem przyrodniczym, krajobrazowym lub kulturowym. Majstersztykiem było poprowadzenie autostrady A4 przez Górę Świętej Anny. Zapewne już wkrótce uda się zabetonować Dolinę Rospudy, a potem wezmą na muszkę Kiry, Dzianisz, Polanę Biały Potok. Tak musi być. Brak na horyzoncie cennego obiektu, który można by zniszczyć, powoduje, że nasi drogowcy się gubią. Niedawno - jak donosiła prasa - na granicy województw wielkopolskiego i łódzkiego dwie nitki projektowanej drogi ekspresowej S8 minęły się w odległości 5,5 kilometra.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2007