Polski Kościół chce pomóc uchodźcom

Zgodę na organizowanie w Polsce przez Caritas korytarza humanitarnego dla uchodźców z krajów ogarniętych wojną wyrazili biskupi podczas 373. zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski.
Czyta się kilka minut
Tymczasowy obóz dla uchodźców na granicy grecko-macedońskiej. Fot: Marek M Berezowski/REPORTER /
Tymczasowy obóz dla uchodźców na granicy grecko-macedońskiej. Fot: Marek M Berezowski/REPORTER /

Dziewięć miesięcy upłynęło od ogólnego apelu abp. Stanisława Gądeckiego, aby każda parafia w Polsce przyjęła rodzinę uchodźców. Wczoraj biskupi ogłosili nareszcie, w jaki sposób konkretnie Kościół pomoże potrzebującym. 

Biskupi obradujący w czwartek na zebraniu Konferencji Episkopatu Polski zgodzili się, aby Caritas Polska, od kilku lat pomagająca ofiarom wojny w Syrii, zorganizowała system tzw. korytarzy humanitarnych. Umożliwiłby on sprowadzenie do Polski – prawdopodobnie z Libanu, Jordanii lub Turcji – niewielkich grup uchodźców. Zanim otrzymaliby polskie wizy, ich sytuacja byłaby dokładnie sprawdzona; zostaliby oni także prześwietleni przez polskie służby bezpieczeństwa. 

Idea korytarzy humanitarnych – wspierana przez papieża Franciszka i sprawdzona już w praktyce m.in. przez włoskie kościoły chrześcijańskie, ale także np. świeckie władze Brazylii – polega na zapewnieniu bezpieczeństwa zarówno państwu przyjmującemu uchodźców, jak i im samym (objęci programem unikają np. ryzykownej przeprawy przez morze), a także na wyciągnięciu ręki do tych, którzy najbardziej tego potrzebują. Od wielu miesięcy o stworzenie oficjalnych, unijnych korytarzy humanitarnych dla uchodźców apelują, bezskutecznie, orgranizacje humanitarne.

Jeśli polski Kościół zrobi to, co obiecuje, pomoże i uchodźcom, i sobie – od miesięcy jest on bowiem narażony na krytykę, że w kwestii kryzysu migracyjnego zachowuje się biernie.

„Wspólnota Kościoła musi pomagać tym, którzy uciekają przed śmiercią i prześladowaniem i groźbą utraty życia – nasze stanowisko jest tu niezmienne” - powiedział w czwartek Katolickiej Agencji Informacyjnej bp Krzysztof Zadarko, delegat Episkopatu ds. Imigracji. Przypomniał też, że Caritas Polska i Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie działa na rzecz uchodźców w krajach ich pobytu oraz, że ta praca będzie kontynuowana. 

Konkretów projektu jeszcze nie znamy, ale ostatnia wypowiedź kard. Kazimierza Nycza – który w rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim deklarował, że „nie chodzi o to, czy pomagać, czy nie, tym, którzy uciekają przed wojną; pytanie brzmi: jak pomóc im skutecznie i dobrze” – pozwala sądzić, że Kościół jest zdeterminowany do działania. 

Co więcej, wiele wskazuje na to, że może liczyć na wsparcie rządu. W spotkaniu z biskupami uczestniczył wicemnister spraw wewnętrznych Jakub Skiba. Choć czołowi politycy PiS nie ukrywają swojej niechęci wobec imigrantów – a Polska pod rządami premier Beaty Szydło stała się w Europie symbolem braku solidarności – kościelna propozycja „korytarzy humanitarnych” jest władzom w Warszawie bardzo „po drodze”. Wpisuje się bowiem w nową polską strategię, o której premier Szydło mówiła w czasie majowego I Światowego Szczytu Humanitarnego – aby uchodźcom pomagać „bliżej miejsca wypadku”, czyli na Bliskim Wschodzie. W samym tylko niewielkim Libanie mieszka ponad milion Syryjczyków. 

To dobra i skuteczna strategia (także ekonomicznie: za tę samą kwotę można tam wesprzeć kilkukrotnie więcej ludzi) – pozostaje tylko mieć nadzieję, że polska pomoc nie ograniczy się, jak wynika z pierwszych informacji, do kilkudziesięciu osób (a w ślad za nią Kościół zacznie wyraźniej niż dotąd występować przeciw ksenofobii i nienawiści wobec obcokrajowców). Stać nas na o wiele więcej. Dzisiejszej decyzji polskich biskupów wyczekiwało wielu katolików. Z ich pierwszych, gorących komentarzy, przebijają rzadkie dotąd sformułowania: są, jak piszą, dumni ze swoich biskupów.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”