Polacy i Węgrzy w grafice

Czyta się kilka minut

W krakowskim Instytucie Jana Pawła II (ul. Kanonicza 18) potrwa do 15 kwietnia br. wystawa grafiki Mariana Trojana. Marian Trojan, ur. 1931 r. w Przemyślu, po raz pierwszy trafił na Węgry we wrześniu 1939 r. Po powrocie do Polski w 1945 studiował m.in. w przemyskim seminarium, na lubelskim Uniwersytecie M. Curie-Skło-dowskiej, a także architekturę w Krakowie. Po wybuchu powstania węgierskiego w 1956 organizował pomoc dla Węgrów. W 1957 powrócił do swojej przybranej ojczyzny i pozostawionej w niej żony. Nigdy nie uzyskał poświadczonego dyplomami wykształcenia artystycznego, ale włączył się do grupy egerskich plastyków i zajął się głównie exlibrisem. Od 1960 r. brał udział w wystawach na Węgrzech, w Polsce, Jugosławii, Belgii, Niemczech.

W swoich pracach Trojan porusza tematy religijne oraz dotyczące związków polsko-węgierskich. Dobrym tego przykładem są podwójne grafiki, w których obok historycznej postaci pojawia się architektura, budynek z nią związany, np. obok króla Jana III Sobieskiego twierdza w Estergom po zwycięstwie nad Turkami czy wizerunek św. Rafała Kalinowskiego w towarzystwie klasztoru w Gyer, w którym przyszły święty odbywał nowicjat.
 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2003