Pegasusa można zastąpić

Tego, co politycy PiS mówią o Pegasusie, warto uważnie słuchać. Między próbami bagatelizowania sprawy i mętnym lawirowaniem wokół faktów zdarza im się powiedzieć coś ważnego.
Czyta się kilka minut
Posiedzenie senackiej komisji w sprawie Pegasusa. Na zdjęciu senator Krzysztof Brejza i Dorota Brejza. Warszawa, 19 stycznia 2022 r. / FOT. Jakub Kaminski/East News /
Posiedzenie senackiej komisji w sprawie Pegasusa. Na zdjęciu senator Krzysztof Brejza i Dorota Brejza. Warszawa, 19 stycznia 2022 r. / FOT. Jakub Kaminski/East News /

Sensacją ubiegłego tygodnia były słowa Marka Suskiego, który podczas konferencji prasowej w Sejmie stwierdził, iż „mówienie o jakiejś masowej inwigilacji to jest w ogóle jakiś wymysł z Księżyca, bo to były niewielkie ilości, nieprzekraczające kilkuset osób w ciągu roku”. Warto jednak zwrócić uwagę na ciąg dalszy tej wypowiedzi: „Niektóre służby mówiły, że miały dosłownie poniżej 10 nawet w trakcie roku tych działań operacyjnych na wniosek prokuratorów, za zgodą sądu”.

Dotąd wiadomo było o wykorzystywaniu Pegasusa jedynie przez CBA. Oczywiście, mogło być to tylko przejęzyczenie posła Suskiego i – jak wyjaśniał później – chodziło mu o wszystkie kontrole operacyjne, nie tylko te prowadzone za pomocą Pegasusa. Inna interpretacja jest taka, że nie tylko CBA kupiło program, lub że z Pegasusa CBA korzystała inna służba.


CZYTAJ TAKŻE

 

WSZECHWŁADZA SŁABEGO PAŃSTWA: Rachunek szkód wyrządzonych przez sprawę Pegasusa obejmuje nie tylko naszą prywatność, ale też bezpieczeństwo całego kraju. Tylko niepoważne służby mogły uznać, że korzystanie z niego to okazja >>>


Warto pamiętać, że Pegasus to nie jedyny program dający potężne możliwości śledzenia. Z maili, które wyciekły do WikiLeaks, wynika, że w 2015 r. CBŚP i ABW zainteresowane były pozyskaniem podobnej technologii od włoskiej firmy Hacking Team, a negocjacje prowadziła firma Matic. Z ustaleń „Gazety Wyborczej” wynika, że ta sama firma w 2017 r. pośredniczyła w zakupie Pegasusa dla CBA.

Odebranie Polsce licencji na Pegasusa nie rozwiązuje zatem żadnego problemu. – Znalezienie programu, który zastąpiłby Pegasusa, jest łatwe, na rynku są dziesiątki produkujących je firm – mówi nam Claudio Guarnieri, szef Amnesty International Security Lab.Co więcej, należy pamiętać, że takie programy mogą pomagać w walce z bardzo poważnymi zagrożeniami i polskie służby powinny mieć możliwość korzystania z nich. Pod warunkiem, że będą stosowane zgodnie z prawem. Pegasus to nie jest problem z programem, tylko z systemem naszego państwa. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 5/2022