Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Paracetamol w kociej kuwecie

Paracetamol w kociej kuwecie

02.11.2011
Czyta się kilka minut
James Kochalka od 1998 roku konsekwentnie prowadzi komiksowy dziennik, pokazując, że zwykłe rodzinne życie bywa bardziej niesamowite niż historie o superbohaterach.
B

Być może James Kochalka nie jest jeszcze komiksowym Romanem Opałką, ale równie konsekwentnie prowadzi zapis swojego życia. I jak na komiks przystało - robi to zupełnie figuratywnie. Od 1988 tworzy obrazkowy dziennik o swojej rodzinie pt. "American Elf". Od 2002 zaczął publikować go w sieci, a dziś całe archiwum www.americanelf.com dostępne jest za darmo. O czym to? Właściwie o wszystkim - od narodzin dziecka po zakupy. Ale banalne tematy przefiltrowane przez wrażliwość i kreskę Kochalki zmieniają się w niesamowite historie pełne ciepła, dowcipu i pozytywnych emocji. Niezależnie od tego, czy jest to komiks o tym, że lekarstwa autora zawsze wpadają do kociej kuwety, pasek o 11 września, czekaniu z synem w kolejce po nową konsolę Nintendo czy udawaniu mlecznego potwora, by maluch wypił kubek niezbyt lubianego napoju. Relacje z synami i żoną to najważniejszy wątek "American Elf". Z tego powodu to komiks wręcz edukacyjny - szczególnie dla panów, którzy mogą podpatrzeć zupełnie inny model ojca niż ten rozpowszechniony w polskiej kulturze. Choć z pewnością Kochalka (rysownik i muzyk) to rodziciel o wyjątkowo bogatej wyobraźni i dzięki temu doskonale komunikuje się z maluchami. Proste życie i proste historie rysowane są prostą, minimalistyczną kreską i mocnymi kolorami. Amerykanin krytykuje hiperrealistyczny styl mainstreamowych zeszytów i  twierdzi (nawet stworzył w tym celu specjalny manifest), że w historiach obrazkowych "rzemiosło jest wrogiem", a najlepsi sprzymierzeńcy twórcy to naturalność i umiejętność wyrażania emocji. "American Elf" jest bez wątpienia najlepszym dowodem tych tez.

James Kochalka, www.americanelf.com

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]