Papież i pigułka

„Niektórzy mówią, że zgodnie z naturą kobieta ma mieć owulację co miesiąc. (...)
Czyta się kilka minut

Ale zgodnie z naturą jesteśmy ciężsi od powietrza, a mimo to latamy samolotem” – napisał bp Albino Luciani, późniejszy papież Jan Paweł I, w opinii na temat pigułki antykoncepcyjnej. Nieznany szerzej dokument z akt procesu beatyfikacyjnego opublikował w ubiegłym tygodniu dziennik włoskiego Episkopatu „Avvenire”.

Był rok 1968. Papież Paweł VI pracował nad encykliką „o moralnych aspektach przekazywania życia”. Poprosił biskupów o opinie. Stanowisko episkopatu trzech regionów północnych Włoch (Triveneto) przygotował biskup Luciani. Jego poglądy w tej sprawie były znane – wygłaszał je na konferencjach dla księży i lekarzy. Wykluczał, jako niezgodne z nauką Kościoła, wszelkie mechaniczne lub chemiczne środki działające na już zapłodnioną komórkę jajową. Akceptował pigułkę hormonalną blokującą owulację. Widział w niej szansę dla rodzin wielodzietnych, których trudną sytuację dobrze znał – jego brat miał dziesięcioro dzieci.

Paweł VI podjął inną decyzję. Po opublikowaniu encykliki „Humanae vitae” bp Luciani powiedział: „Zdanie papieża jest teraz moim zdaniem”. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 26/2018