Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Papież i pigułka

Papież i pigułka

18.06.2018
Czyta się kilka minut
„Niektórzy mówią, że zgodnie z naturą kobieta ma mieć owulację co miesiąc. (...)
A

Ale zgodnie z naturą jesteśmy ciężsi od powietrza, a mimo to latamy samolotem” – napisał bp Albino Luciani, późniejszy papież Jan Paweł I, w opinii na temat pigułki antykoncepcyjnej. Nieznany szerzej dokument z akt procesu beatyfikacyjnego opublikował w ubiegłym tygodniu dziennik włoskiego Episkopatu „Avvenire”.

Był rok 1968. Papież Paweł VI pracował nad encykliką „o moralnych aspektach przekazywania życia”. Poprosił biskupów o opinie. Stanowisko episkopatu trzech regionów północnych Włoch (Triveneto) przygotował biskup Luciani. Jego poglądy w tej sprawie były znane – wygłaszał je na konferencjach dla księży i lekarzy. Wykluczał, jako niezgodne z nauką Kościoła, wszelkie mechaniczne lub chemiczne środki działające na już zapłodnioną komórkę jajową. Akceptował pigułkę hormonalną blokującą owulację. Widział w niej szansę dla rodzin wielodzietnych, których trudną sytuację dobrze znał – jego brat miał dziesięcioro dzieci.

Paweł VI podjął inną decyzję. Po opublikowaniu encykliki „Humanae vitae” bp Luciani powiedział: „Zdanie papieża jest teraz moim zdaniem”. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka włoskich...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

skąd się bierze w kościele katolickim - konkretnie wśród jego funkcjonariuszy i urzędników - ta monstrualna aberracja na punkcie seksu i tematów pokrewnych, sam celibat i konieczność skrytej realizacji seksualnej duchownych chyba nie jest wystarczającym wyjaśnieniem

Każdy pogląd odmienny od poglądu eddiego jest z założenia monstrualną aberracja, niezależnie od tematyki i uwarunkowań osobistych. Moja żona pozdrawia serdecznie.

...zauważył tę księżą przypadłość +++ ukłony dla żony +++ p.s. polecam Sz. P. dyskusję pod tym tekstem na tygodnikowym FB, otworzy może i jemu oczy

doskonałą puentę do tematu przynoszą dziś media: "Były proboszcz parafii w Koniakowie w Beskidzie Śląskim został uznany za winnego molestowania ministrantów przez Kongregację Nauki Wiary. Tym samym Kościół przyznał rację Krystianowi Legierskiemu, byłemu warszawskiemu radnemu i znanemu działaczowi LGBT, który oskarżył księdza o molestowanie seksualne." Coś ten Duch Święty zbyt często nie przykłada się do formacji i nadzoru nad swoimi pomazańcami.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]