Oscypek jak parmezan

Wszystko wskazuje na to, że słynny owczy ser już w lutym zostanie uznany za produkt regionalny w Unii Europejskiej. Jeśli nie liczyć kilku marek czeskiego piwa, uznanych za takowe jeszcze przed akcesją, będzie to pierwszy przypadek w historii nowych krajów członkowskich. Nie sprawdziły się więc narzekania niedowiarków, przewidujących, że kłody pod nogi polskim góralom z Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz w Nowym Targu będą rzucać Słowacy: po drugiej stronie Tatr produktem regionalnym będzie ostiepok, o innym składzie i smaku. Udało się uniknąć konfliktu.
Czyta się kilka minut

Przed góralami, którzy otrzymają prawo do produkcji owczego sera, duża szansa, ale i duże wyzwanie. Produkt regionalny może być niesłychanym chwytem promocyjnym i przynosić wymierne korzyści, co w sytuacji często niemal pozbawionych środków do życia pasterzy jest bardzo ważne. Ale to oni sami muszą zadbać, by np. firmy produkujące podróbki oscypka wycofały produkt z rynku. To górale również muszą zadbać o uczciwość: kontrola produktu regionalnego odbywa się na dwóch poziomach - producenci kontrolują się sami, a nadrzędną instancją jest Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, mająca prawo nalotu bez uprzedzenia. Górale muszą zrozumieć, że podróbki, np. oscypki z mleka krowiego czy sery moczone w herbacie, niszczą bezpowrotnie markę.

W kolejce do rejestracji czekają bryndza, kiełbasa lisiecka i miody wrzosowe z Borów Dolnośląskich. Wniosków byłoby więcej, ale jest jeden warunek: najpierw trzeba założyć grupę producencką albo konsorcjum. A wiadomo, że z organizacją wśród polskich rolników bywa różnie.

Henryk Wujec jest przewodniczącym rady Polskiej Izby Produktu Regionalnego i Lokalnego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 05/2007