Reklama

Odrywanie od koryta

Odrywanie od koryta

26.12.2015
Czyta się kilka minut
Spore tłumy wyległy ostatnio na ulice i, co uderzające, były to tłumy – wedle opinii władz naszego kraju oraz takoż rzesz eksperckich – jednolite.
Fot. Grażyna Makara
Stanisław Mancewicz / Fot. Grażyna Makara
D

Definiowanie owej jednolitości szło kilkoma równoległymi torami, co zresztą jest całkowicie normalne.

Można by sobie właściwie darować analizowanie opinii, których oparciem jest koncepcja jakby medyczna, że oto ludzie na ulicach ogarnięci są histerią. Rzec tu trzeba, że na gruncie publicystycznym parabola histerii u bliźnich pojawia się zasadniczo wtedy, gdy autor sam heroicznie walczy z własnymi lękami za pomocą zaklęć magicznych. Gdy inni więzną w amoczku, my tu – panie dziejku – spokojnie i na zimno przeżuwamy sobie rzeczywistość, oczywiście w oparciu o czysty rozum. Jest to równie piękna samoobrona, jak owo zachowanie kotów, które mruczą nie tylko wtedy, gdy im dobrze, ale podobno i takoż, gdy cierpią.

Nie da się ukryć, że wielu polityków kombinuje podobnie, choć idzie ta kombinacja nieco dalej i powiedzmy sobie wprost: jest nieco bardziej wulgarna. Oto opinia...

3480

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

niż PiS i okolice? Pan się bardzo w ostatnim roku zafiksował.Czy rybryka została już przemianowana, wzorem Gargamela, na "Jak ja nie cierpię tych PiS-owców"?

To jest tak , Misiu, że jak są ważne tematy, to się o nich pisze - jak ich nie ma, to się pisze o d.pie Maryny i to się nazywa wtedy sezon ogórkowy.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]