Ocalałe litery Herberta

Politycznie nie należę ani do prawicy, ani do lewicy. Myślę, że miejsce pisarza jest po stronie człowieka konkretnego, który cierpi niezależnie po której stronie granicy, muru i kurtyny [się znalazł]. W świecie współczesnym najbardziej niepokoi mnie upadek tradycyjnej judeo-grecko-chrześcijańskiej tablicy wartości, której nie zastąpiły wartości nowe, co nie wróży na przyszłość, abyśmy mogli rozmawiać z człowiekiem Dantego i człowiekiem Homera" - pisał Herbert we wczesnych latach 70., w tekście, który prawdopodobnie miał towarzyszyć zachodniemu wydaniu jego poezji.
Czyta się kilka minut

Szkic ten to jeden z materiałów archiwalnych, z którymi możemy zapoznać się na wystawie przygotowanej przez Bibliotekę Narodową. Wystawie świetnej, nowocześnie i ciekawie zaaranżowanej, będącej zarówno wprowadzeniem w życie poety, jak i ukazaniem mniej znanych biograficznych szczegółów. Dającej wyobrażenie o tym, jak bogate jest, przechowywane w BN, archiwum pisarza, ile materiałów czeka na poznanie, może publikację, na pewno - na przyszłego biografa.

Oto szklane gablotki (trzeba się pochylić nad sześcianem światła), w których umieszczono notatniki Herberta. Zazwyczaj liniowane, maleńkie, mieszczące się w kieszeni marynarki czy koszuli, będące zawsze pod ręką (choć czasem przydatna okazywała się także bibułka z paczki papierosów): pisał drobnym pismem, często ołówkiem. Wzruszenie ogarnia, gdy widzi się, zapisany w 1949 r., rękopis wiersza "Dwie krople" - przeniesiony przez lata i życiowe zawieruchy. (Na dotykowym ekranie komputera możemy przeglądnąć cały, już zeskanowany notes...)

Obok kajecik z notatkami z wykładów konspiracyjnego Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie - Herbert poznawał nieco od siebie starszych twórców, notował, jakie przeczytał wiersze Czesława Miłosza. Dalej plany własnych już wykładów w Stanach Zjednoczonych, rękopisy zarzuconych opowiadań i oczywiście szkicowniki. Plakat z 1963 r., na którym Miejska Biblioteka Publiczna w Nysie zaprasza na "spotkanie z pisarzem Zbigniewem Herbertem (tematyka wojskowa)" - o tym, jak pomylony z innym literatem, musiał opowiadać na wpół śpiącym żołnierzom o templariuszach, wspominał autor "Napisu" w wywiadzie udzielonym Jackowi Trznadlowi. Brulion wiersza "Dlaczego Pan Cogito lubi klasyków", który później zyska tytuł "Dlaczego klasycy", powstały w Austrii, po otrzymaniu Nagrody Lenaua w 1965 r. - to prawdopodobnie narodziny tej poetyckiej persony. W następnej sali - wykonana przez więźniów podczas stanu wojennego - książeczka wielkości orzecha włoskiego z wierszami o Panu Cogito.

Zdjęcie z 1981 r., z obchodów 25-lecia poznańskiego Czerwca: Anna Walentynowicz, obok niej Herbert, Michnik i Kuroń, dalej Lech Dymarski i frapująco niepodobny do siebie Ryszard Krynicki, a w gablocie zachowany identyfikator Herberta z tych obchodów. Żywe obrazy - na fotografiach półnagi, okryty prześcieradłem poeta inscenizuje "Śmierć Marata" Davida; zachował się nawet rekwizyt - wycięte z papieru gęsie pióro. A potem jeszcze rozchwiane litery na rękopisach "Brewiarzy", zdjęcia z pogrzebu - Szymborska i Miłosz składają na trumnie czerwone róże...

"Zbigniew Herbert, 1924-1998. Portrety i autoportrety z archiwum pisarza", autor scenariusza: Henryk Citko, projekt i opracowanie plastyczne: Emilia Bojańczyk, Biblioteka Narodowa, Warszawa. Wystawa - której towarzyszy piękny katalog - czynna jest do 14 lutego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2009