Obcość dwojaka

Od pierwodruku oryginału minie w przyszłym roku osiemdziesiąt lat. Był to obok „Małego Księcia” Saint-Exupery’ego największy sukces w dziejach oficyny Gallimarda: ponad 5 milionów sprzedanych egzemplarzy tylko we Francji.
Czyta się kilka minut
 /
/

Nikt nie jest dzisiaj z tej powieści jednoznacznie zadowolony, nikt się z nią nie utożsamia; ani pisarze absurdu, ani historycy i filozofowie kolonializmu, ani historycy prawa (sam proces jest mało realistyczny i przesuwa powieść w stronę przypowieści), ani pisarze francusko-algierscy, ani myśliciele pochodzenia arabskiego, jak Edward Said, ani myśliciele chrześcijańscy, jak René Girard. Ale dla wszystkich jest ona wyzwaniem i wszystkich niepokoi” – pisze Marek Bieńczyk, autor nowego przekładu „Obcego” (pierwszą tłumaczką była Maria Zenowicz, żona Kazimierza Brandysa).

Od pierwodruku oryginału minie w przyszłym roku osiemdziesiąt lat – był to, przypomina Bieńczyk, obok „Małego Księcia” Saint-Exupery’ego największy sukces w dziejach oficyny Gallimarda: ponad 5 milionów sprzedanych egzemplarzy tylko we Francji. Potem przyszedł zalew interpretacji (do czego sam Camus się przyczynił), a w ostatnich dekadach zasadniczy zwrot w przesunięciu akcentów: z jednostkowego losu Meursaulta, paradoksalnego „niewinnego mordercy”, który w porażającym świetle słońca na algierskiej plaży zabija anonimowego Araba i skazany zostaje nie tyle za swój czyn, ile za obojętność wobec reguł społecznych – na kontekst historyczny tego czynu.

W drugim polskim wydaniu „Obcego” (1967) znajduje się posłowie Andrzeja Kijowskiego, który o owym kontekście – kolonialna Algieria pod francuskimi rządami – w ogóle nie pisze, choć skądinąd algierskiej wojnie o niepodległość poświęcił pięć lat wcześniej sporo miejsca w książce „Sezon w Paryżu”. Teraz Bieńczyk przypomina, że kolonialne tło historii Meursaulta przywołał już w 1961 r. Pierre Nora i że „Obcy” doczekał się dwóch powieściowych komentarzy ze strony pisarzy algiersko--francuskich – Kamel Daoud bohaterem „Sprawy Meursaulta” uczynił młodszego brata bezimiennej ofiary. „Już nie tyle »obcy« zabija Araba, co biały zabija obcego, wykluczonego” – komentuje Bieńczyk. Cytując zaś głosy postkolonialnej krytyki przywołuje także Michała Pawła Markowskiego: „Trzeba Camusa czytać, ale trzeba go czytać przede wszystkim jako symptom słabości zachodniej tradycji, która potajemnie łączy smutek z powodu piękna świata z odebraniem światu wszelkiego znaczenia”. Sam tłumacz nie jest na szczęście tak kategoryczny, pozostawiając wybór czytelnikowi. Bo „posłowia przemijają, powieści zostają”. ©℗

Albert Camus, OBCY, Przełożył i posłowiem opatrzył Marek Bieńczyk. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2021, ss. 222.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 21/2021