O władzę tu chodzi, nie o wiarę

Już sam pomysł obchodzenia 1020. rocznicy chrztu Rusi miał w sobie coś sztucznego. Nie ma zwyczaju celebrowania takich rocznic. Co innego tysiąclecie. Tylko że obchody tysiąclecia odbywały się w czerwcu 1988 r. w Moskwie i Kijowie. Nic dziwnego, że wolna Ukraina z Kijowem nazywanym "matką wszystkich miast ruskich" czuła potrzebę takich obchodów tylko u siebie. I wszystko byłoby dobrze, gdyby w podtekście (i w niektórych tekstach) nie pojawiły się motywy polityczne.
Czyta się kilka minut

Uroczystościom przewodniczył patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I, uznawany za honorowego zwierzchnika całego prawosławia, koncelebrował z nim patriarcha Moskwy Aleksy II, któremu kanonicznie podlega ponad połowa wspólnot prawosławnych na Ukrainie. Ale faktycznie istnieją tam trzy niezależne od siebie Kościoły prawosławne: Patriarchatu Kijowskiego, Autokefaliczny i Patriarchatu Moskiewskiego. Charakter kanoniczny ma tylko ten ostatni. Prezydent Juszczenko prosił Bartłomieja I o błogosławieństwo dla cerkwi patriarchatu Kijowskiego. Nie jest tajemnicą, że prezydentowi marzy się uniezależnienia ukraińskiego Kościoła od Moskwy, co, mówiąc delikatnie, nie zachwyca patriarchy Aleksego.

Jednak te podziały i rywalizacje nie dotyczą treści wiary, ale władzy, i niespecjalnie interesują zwykłych wiernych. Ci często nawet nie wiedzą, czyjej podlegają jurysdykcji. Może więc są to podziały, które specjalnie nie zagrażają istotnej jedności Cerkwi. Może nie są aż tak groźne, jak to sugerują niektóre relacje z kijowskich uroczystości. Z pewnością są to - patrząc w perspektywie wiary - podziały absurdalne. Marzenie o jedności chrześcijan, którzy nawet w ramach jednego wyznania są skłóceni, może się wydawać utopią. Jednak absurd nie będzie trwał wiecznie, a wiara, prędzej czy później, okaże się silniejsza niż skostniałe instytucje, które ze swoimi sporami odejdą do historii.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2008