Reklama

O polowaniu

O polowaniu

09.09.2019
Czyta się kilka minut
Nihilizm był i jest szalenie dobrym tematem do rozważań o kombinowaniu w polityce.
Z

Zacząć wypada, że nihilizm jest znakomitym pretekstem do łomotu i nigdy nie było inaczej. Jest to niesłychanie pojemna, a między nami mówiąc – bardzo prostacka i wulgarna obelga, która dość dawno oderwała się od terminologii filozoficznej. Zarzutem nihilizmu wobec swych oponentów, realnych bądź wymyślonych, posługiwali się w historii w zasadzie wszyscy znani nam totaliści, czy jak kto woli: psychopaci, odkąd słowo to weszło do języka używanego przez masy. Straszenie nihilistami ma moc magiczną, ma walor niedopowiedzenia i insynuacji, jest arcywygodne, nihilistą bowiem można nazwać dosłownie każdego, komu wypada przyłożyć, bądź, jak to się ładnie mawia: wyeliminować. Gdy szczerze i bez kompleksów weźmiemy pod lupę dzieje używania tego zarzutu – a jest to zarzut zawsze – zobaczymy, że nikt, kto go używał doraźnie, nie stracił, ale zyskał. Co było potem, to inna sprawa. Finiszem tych...

3698

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]