Reklama

Nietoperze: słuch wyostrzony na obcych

Nietoperze: słuch wyostrzony na obcych

16.11.2020
Czyta się kilka minut
D

Dźwięki o wysokich częstotliwościach służą im nie tylko do echolokacji – również do komunikacji, o której nauka wciąż wie niewiele. Właśnie okazało się, że te ssaki w wysokich tonach zawierają informacje o swojej przynależności grupowej.

Z opisanych w „Animal Behaviour” badań chińskich uczonych wynika, że wśród nietoperzy występują dialekty wokalne odróżniające jedne kolonie od innych. Congnan Sun i współpracownicy porównali nawoływania terytorialne samców w 9 koloniach tego samego gatunku – płatkonosa zbrojnego. Analizy wykazały różnice w kilku parametrach, m.in. w zakresach częstotliwości charakterystycznych dla danej grupy. Stopnia zróżnicowania nie wyjaśniały czynniki klimatyczne, bliskość geograficzna ani spokrewnienie genetyczne.

Jeżeli nietoperze wykrywają rozbieżności, to mogą one ułatwiać im wykrywanie intruzów. By to sprawdzić, najpierw odtwarzano nietoperzom nawoływanie osobnika z jego grupy. Kiedy przestawał reagować, odtwarzano kolejne – osobnika z kolonii lub obcego. W pierwszym przypadku zareagowało 6 z 17 nietoperzy, w drugim – wszystkie. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Streszczając: na naszej dzielni wrzaski kumpli nie robią na nikim wrażenia, ale obcy zew terytorialny od razu stawia chłopaków na nogi. Dla poparcia tej hipotezy można np. na krakowskiej ulicy Reymonta śpiewać na przemian "Za Wisłę, za nasz TS pójdziemy aż po życia kres" i "Paaasy Paasy Cracovia!", obserwując reakcje, jednak badania terenowe wśród chińskich nietoperzy wydają się bezpieczniejsze. Chociaż... kto to dzisiaj naprawdę wie? W dociekaniach różnic pomiędzy dialektami wokalnymi widzę natomiast petitio principii. Czyż nie definiujemy zewu terytorialnego jako odgłosu specyficznego dla samców z danej kolonii? Zapewne stoi za tym pierwotne założenie, że różnice między populacjami gacków powinny powstawać drogą mutacji genetycznych lub pod wpływem wyraźnie odmiennych cech środowiska, a tymczasem tu mamy jakby adaptację sytuacyjną oraz, być może, transmisję kulturową, co jednak wymagałoby dalszego badania. Co też znajduje analogię w różnicach pomiędzy przytoczonymi wyżej przyśpiewkami, nie tłumaczącymi się odmiennością anatomii czy środowisk bytowania poszczególnych krakowskich plemion. Z ciekawości przejrzałem streszczenia innych badań dr. Suna. Udowodnił on, m.in., że 1) im hałaśliwsze staje się środowisko nietoperzy - głównie za sprawą człowieka, niestety - tym głośniejsze i mniej mniej złożone dźwięki one wydają; 2) osobniki jednego gatunku rozpoznają sygnały ostrzegawcze innego tym lepiej, im bardziej są one podobne do ich własnych; 3) długotrwałe karmienie różnych gatunków nietoperzy w niewoli wciąż tym samym gatunkiem robali prowadzi do upodobnienia ich mikrobiomu. To oczywiście tylko żarty. Dr Sun bardzo skrupulatnie analizuje interakcje społeczne nietoperzy, szczególnie pod kątem komunikacji akustycznej, i niektóre jego artykuły obiecują niebanalne wnioski. Aż żałuję, że nie mogę im poświęcić więcej czasu, no ale poza czytaniem prasy mam swoją robotę przy swoich nietoperzach... ;)
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]