Reklama

Niecierpliwość i wyrozumiałość

Niecierpliwość i wyrozumiałość

16.07.2008
Czyta się kilka minut
Ta historia mogłaby się pojawić jako odcinek w serialu "Plebania". Pewien proboszcz poprosił biskupa o zwolnienie go z urzędu. Prośba niecodzienna, bo petent nie osiągnął jeszcze wieku emerytalnego, a motywacje - nader oryginalne. Świeccy kłócą się między sobą. Grupy odnowy charyzmatycznej stały się towarzystwem wzajemnej adoracji. Rada parafialna chętnie zajęłaby miejsce proboszcza. Młodzież nie ma już zupełnie szacunku dla autorytetu kapłana. Coraz więcej par żyje bez ślubu. Wprawdzie jest grono zawsze wiernych, ale co z tego, skoro i tak coraz mniej ludzi przyjmuje księdza po kolędzie i zmniejszają się składki na tacę. Na dodatek nie ma tygodnia, aby do biskupa nie dotarł jakiś donos. "Szkoda zdrowia i nerwów na pracę w tym polu chwastów, skoro nie można ich wykorzenić. Odchodzę".
P

Przypowieść o chwastach wyrastających pośród łanu pszenicy z trudnością może uchodzić za lekcję uprawy roślin. Mogą mieć z nią problem radykalni obrońcy moralności - zwolennicy wykorzeniania zła w każdym czasie i o każdej porze. Pewnie jest też niewygodna dla głoszących zagrożenia dla wiary i moralności. A cóż powiedzieć o współczesnych kryptomanichejczykach, z łatwością dzielących ludzi na dzieci światłości i ciemności?

Ewangeliczni słudzy, proszący Gospodarza o pozwolenie zebrania chwastu z pola przed żniwem są symbolem takich właśnie osobowości: ludzi chętnych do oczyszczania pola, gotowych do walki ze złem i przyłączenia się do krucjat w obronie jedynie słusznej prawdy. Nie przypisuję tym osobom etykiety gorszych chrześcijan. Chcę tylko zwrócić uwagę na pewną prawidłowość: charakterystycznym grzechem ludzi religijnych bywa potrzeba utożsamiania cnoty ze...

2355

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]