Niebezpieczna nominacja

Od wielu lat Erika Steinbach była solą w oku dla stosunków polsko-niemieckich. Lada chwila szefowa niemieckiego Związku Wypędzonych może się dla nich stać prawdziwym zagrożeniem.
Czyta się kilka minut

Na przekór wszelkim sygnałom ostrzegawczym Steinbach została przez swą organizację nominowana do rady fundacji kontrowersyjnego centrum dokumentacyjnego "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie", którego siedziba ma się znaleźć w Berlinie. Owo centrum może powstać na warunkach uczciwych wobec historii tylko wówczas, gdy zbuduje się je na wzajemnym zaufaniu między Polakami i Niemcami. Obecny polski rząd zgodził się uczestniczyć w tworzeniu centrum jako doradca historyczny pod jednym tylko warunkiem: bez Eriki Steinbach.

Pod znakiem zapytania może stanąć nie tylko ta szczególna kooperacja, lecz stosunki polsko-niemieckie jako takie. Władysław Bartoszewski jako doradca premiera ds. dialogu międzynarodowego ostrzegł już niemiecki rząd, że udział Steinbach w przedsięwzięciu wstrząsnąłby relacjami naszych krajów.

Teraz wszystko zależy od kanclerz Angeli Merkel (CDU). Musi ona trzymać swą partyjną koleżankę Erikę Steinbach z dala od jakichkolwiek funkcji w centrum. To niełatwe zadanie. Ale alternatywą jest nowe ochłodzenie na linii Warszawa-Berlin.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2009