Reklama

Na skróty

Na skróty

18.09.2005
Czyta się kilka minut
W Krakowie zmarła Anna Różycka Bryzek, historyk sztuki, profesor UJ, świetna znawczyni sztuki bizantyńskiej i najwybitniejsza z badaczy fresków, którymi w XV w. malarze ruscy, wyrośli w tradycji wschodniej, ozdabiali na zlecenie Jagiellonów łacińskie wnętrza sakralne - m. in. kaplicę Świętej Trójcy na Zamku Lubelskim, katedrę w Sandomierzu i kaplicę Świętokrzyską na Wawelu. “Uważam się za nietypowego Polaka, może nawet niedobrego - mówi w “Nowych Książkach" (nr 9) Władysław Bartoszewski - bo przeciętni moi rodacy znają się na wszystkim, a ja się na wielu rzeczach nie znam". Swoje życie powołanie autor “Warto być przyzwoitym. Szkic do pamiętnika" - właśnie do księgarń trafiła znacznie poszerzona wersja książki - określił jako misję występowania przeciw kłamstwu w historii. Bartoszewski i jego pokolenie byli świadkami “po prostu bezczelnego" fałszowania historii: poczynając od kłamstwa Hitlera, że wojna zaczęła się od napaści na radiostację w Gliwicach, przez kłamstwa, że nie było tajnych protokołów Ribbentrop-Mołotow, do kłamstw komunistycznych. “Spotkały nas rzeczy nieprawdopodobne. Ale to było! Otóż człowiek, jeśli patrzył i miał oczy szeroko otwarte, nie mógł się wymknąć z kręgu pojęć narzuconego zła i kłamstwa. Stąd też się brała potrzeba sprzeciwu. Prawdą było masowe mordowanie ludzi, prawdą było utworzenie Treblinki i wielu innych miejsc, o czym w gazetach nie pisano. To była inna rzeczywistość, to nie istniało. To nie było kłamstwem personalnym, że ktoś mnie okłamywał. Mieliśmy do czynienia z kłamstwem jako metodą i podstawą życia wszystkich ludzi". Bartoszewski wspomina Oświęcim - przeżył dzięki kolegom, którym recytował romantyków i dowcipy kabaretowe. Mówi o Polsce i Niemczech, o sporach wokół PRL, kryzysie UE. 62. Festiwal Filmowy w Wenecji zakończony: nagrodę główną, czyli Złotego Lwa otrzymał film “Brokeback Mountain" pochodzącego z Tajwanu Anga Lee, twórcy “Rozważnej i romantycznej". Film stał się jedną z sensacji tegorocznego festiwalu. “Tego jeszcze w kinie nie było - pisze Tadeusz Sobolewski - homoseksualna love story dwóch kowbojów". Heath Ledger, odtwórca jednej z ról: “Znalazłem w scenariuszu coś, czego nie ma w niezliczonych kinowych romansach damsko-męskich - obraz miłości, która nie polega na seksie". Wielka Nagroda Jury, czyli Srebrne Lwy, przypadła w udziale Francuzowi Philippe Garrelowi za film “Les amants réguliers" - historię miłosną rogrywającą się w Paryżu na tle wydarzeń 1968 roku. Jury pod przewodnictwem scenografa Dante Ferrettiego przyznało swoją nagrodę specjalną “Marii" Abla Ferrary, z Juliette Binoche w roli aktorki, która - obsesyjnie przejęta rolą Marii Magdaleny - jedzie z pielgrzymką do Jerozolimy. Specjalnego Lwa za całokształt twórczości odebrała francuska aktorka Isabelle Huppert. Festiwal rozpoczął się mocnym akordem: George Clooney, aktor znany m. in. z “Solaris", pokazał swój obraz “Good Night and Good Luck", którego bohaterem jest dziennikarz broniący ofiar antykomunistycznej nagonki senatora McCarthy’ego. W kilku weneckich filmach powracała wizja śmierci miłości, np. w “Gabrielle" Patrice’a Chéreau (twórca “Intymności") czy “Południu" Laurenta Caneta, którego bohaterką jest seksturystka (grana przez Charlotte Rampling). Uznanie wzbudził dokument Wernera Herzoga “The Wild Blue Yonder". Sobolewski: “Herzog zwodzi widza, udaje science fiction. Mówi nie tylko o zniszczeniu środowiska - to byłby banał - ile o czymś groźniejszym: o końcu tajemnicy. Ślad tej tajemnicy jest jeszcze w tym, co mówią astrofizycy. Słucha się ich jak dawnych poetów wizjonerów, ale tym bardziej żal utraty Ziemi, ojczyzny wszystkich tajemnic". Widzów poruszyła też “Wielka cisza" Philipa Groeninga, trzygodzinny dokument o klasztorze kartuzów. Są i inne filmy związane z religią, np. nagrodzona “Maria" Ferrary i “Pasja Joszuy - Żyda" Pasquale’a Scimeki.
  • Nowy film Krzysztofa Zanussiego, “Persona non grata" (ze Zbigniewem Zapasiewiczem i Nikitą Michałkowem), publiczność przyjęła gorącą owacją, a prasa włoska poświęcała więcej uwagi polskiemu reżyserowi niż seksownej Monice Bellucci... Zanussi, laureat Złotych Lwów w 1984 za “Rok spokojnego słońca", w tym roku wyjechał jednak z Wenecji bez żadnej nagrody. Za to Jerzy Stuhr za “wytrwałe poszukiwanie duchowości w kinie" otrzymał nagrodę im. Roberta Bressona, przyznawaną przez kapitułę, do której należy m.in. prezydent Włoch i Papieska Rada Kultury.
  • W najnowszym “Kwartalniku Artystycznym" - wiersze Nelly Sachs (1891-1970) w przekładach Ryszarda Krynickiego, zapowiedź pierwszej po polsku książki poetyckiej laureatki Nagrody Nobla z 1966. Pochodzącą z berlińskiej rodziny żydowskiej pisarkę uratowała w latach nazizmu wieloletnia korespondencyjna przyjaźń z Selmą...
4700

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]