Reklama

My na górze, oni na dole

My na górze, oni na dole

25.08.2009
Czyta się kilka minut
Kotłowian, przez całe życie chodzących do jednej świątyni, podzieliła wiara. Komuś podrzucono padlinę, obrzucono błotem dom, zatruto studnię. Dziś rzymokatolicy i polskokatolicy nie patrzą już na siebie wilkiem. Ale o pojednanie trudno.
Parafianie polskokatoliccy i ich proboszcz ks. Julian Kopiński. W tle wybudowany w latach 70. kościół pw. Narodzenia NMP. Kotłów, sierpień 2009 r. /fot. Waldemar Wylegalski
K

Kotłów, wieś nad Baryczą w południowej Wielkopolsce. Na początku lat 70. ubiegłego wieku większość parafian razem z księdzem, który nie chciał podporządkować się biskupowi, odeszła do Kościoła polskokatolickiego. Podział skłócił rodziny i sąsiadów.

Ks. Adam Kosmała, proboszcz rzymskokatolicki: - Wierzę, że kiedyś będzie tu znowu jedno wyznanie.

Ks. Julian Kopiński, proboszcz polskokatolicki: - Nie sądzę, żeby moi parafianie odeszli.

Rozłam to głupota

Kościoły dzieli kilkaset metrów.

Romański pw. Narodzenia NMP stoi na wzgórzu. Wzniósł go, według Jana Długosza, Piotr Włostowic, możnowładca z czasów Krzywoustego (rozwieszony na fasadzie niebieski baner krzyczy z dumą o 900. rocznicy fundacji). Na ołtarzu głównym wisi cudowny obraz unoszącej się wśród obłoków Matki Bożej...

20101

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]