Młodym dziękujemy

Zlikwidujemy Senat, powtarzają politycy, gdy walczą o nasze głosy. To bezuży teczna i za droga instytucja - argumentują. Ale na obietnicach się kończy, a Senat ma się doskonale. Ba, ostatnio senatorowie postanowili nawet udowodnić, że ciężko harują, czego efektem jest zgłoszona przez Mariana Żenkiewicza (SLD) poprawka do ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego podwyższająca wiek kandydatów do 30 lat. Taki jest wymóg unijnego prawa, pomyśli czytelnik. Nic z tych rzeczy. Unijne prawo nie nakłada ograniczeń wiekowych.
Czyta się kilka minut

Poprawka zgłoszona przez senatorów jest najbardziej restrykcyjna w Europie. Najwyższą poprzeczkę kandydatom do PE postawili Włosi - 25 lat. Francuzi mogą startować już w wieku 23 lat. Obywatele Belgii, Grecji, Irlandii, Luksemburga i Wielkiej Brytanii - 21 lat. Austriacy 19 lat, a Duńczycy, Hiszpanie, Finowie, Holendrzy, Portugalczycy, Szwedzi i Niemcy już w wieku lat 18. Dlaczego więc polscy senatorowie postawili taką barierę kandydatom? Oczywiście dla dobra PE, by - przekonuje Żenkiewicz - trafili tam nie tylko ludzie młodzi i mający wykształcenie, ale przede wszystkim dysponujący odpowiednim “bagażem życiowych doświadczeń". Bruksela ze zdziwieniem przyjęła decyzję senatorów. Ale to, co tam wydaje się absurdalne, dla polskiego Senatu, zdominowanego przez SLD, absurdem już być nie musi.

Posada eurodeputowanego to lukratywne stanowisko (8,5 tys. euro brutto miesięcznie, czyli prawie 40 tys. zł). To również, jak się zdaje, doskonała poczekalnia dla skompromitowanych sympatyków i działaczy partii władzy. Stąd pojawiające się w prasie głosy, że kandydatami SLD do PE mają być m.in.: Robert Kwiatkowski oraz Jerzy Jaskiernia. Co jak co, ale bagażu życiowych doświadczeń obu panom odmówić nie można. Co prawda absurdalną poprawkę senatorów powinien zmienić Sejm, ale jest to mało prawdopodobne.

A wykształceni, poniżej 30 roku życia? SLD odpowiada: młodym dziękujemy!

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2004