Minister środowiska o oszustwach przy przetwarzaniu szkła w Polsce

Minister ochrony środowiska potwierdza: w branży obracającej surowcami wtórnymi dochodzi do oszustw na wielomilionową skalę. O obrocie szkłem, które nie istnieje - najbardziej opłacalnym interesie w polskiej branży zajmującej się surowcami wtórnymi - pisał w najnowszym numerze TP Michał Olszewski.
Czyta się kilka minut
Wysypisko firmy „Karman” w Herbach k. Częstochowy, 7 czerwca 2010 r. / fot. Bartosz Siedlik /
Wysypisko firmy „Karman” w Herbach k. Częstochowy, 7 czerwca 2010 r. / fot. Bartosz Siedlik /

Komentując publikację w najnowszym "Tygodniku Powszechnym" o oszustwach w branży zajmującej się recyklingiem szkła jako surowca wtórnego, minister ochrony środowiska Andrzej Kraszewski przyznał w środę (16 czerwca) w rozmowie z Radiem TOK FM, że ministerstwo jest świadome, iż wśród przedsiębiorstw zajmujących się obrotem szkłem dochodzi do oszustw. Minister powiedział, że ich skalę szacował dotąd na 10 mln zł. W publikacji "Tygodnika" mowa jest o 20 milionach - tyle ma tracić rocznie Skarb Państwa.

Minister Kraszewski przyznał, że inspekcja ochrony środowiska - która kontroluje firmy obracające surowcami wtórnymi - "została ubezwłasnowolniona" i nie może "dokonywać takich kontroli, które by w pełni wykazały działalność przestępczą".

Minister zapowiedział, że jego służby badają informacje o firmie "Karman" z Sosnowca, która była jednym z negatywnych bohaterów publikacji "Tygodnika", i że chce przekazać sprawę prokuraturze. "Na śmieciach zarabia się lepiej niż na handlu alkoholem" - powiedział minister, komentując publikację "Tygodnika" o "szklanym szwindlu".

Minister Kraszewski ujawnił też, że ma sygnały, iż do oszustw dochodzić może także w branży zajmującej się recyklingiem zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Oszustwa mają polegać na tym, że wydawane są fałszywe dokumenty o zbiórce i odzysku sprzętu, który "w istocie nie został ani zebrany, ani nie został poddawany recyklingowi".

Przypomnijmy, że "Tygodnik Powszechny" publikuje w nowym numerze (nr 25/2010) reportaż śledczy autorstwa Michała Olszewskiego o oszustwach w branży zajmującej się szkłem jako surowcem wtórnym . Okazuje się, że najbardziej opłacalnym interesem w tej branży jest obrót szkłem, które w ogóle nie istnieje. Na sfałszowanych dokumentach Skarb Państwa może tracić każdego roku 20 mln zł. Rozmiary zjawiska i sposób działania oszustów sprawiają, że proceder "nosi znamiona przestępczości zorganizowanej" - mówił "Tygodnikowi" Roman Jaworski, zastępca Głównego Inspektora Ochrony Środowiska.

Reporter "Tygodnika" Michał Olszewski przez kilka miesięcy prowadził śledztwo. Mechanizm oszustwa pokazuje na przykładzie firmy "Karman" z Sosnowca i współpracujących z nią spółek. W minionych latach "Karman" wykazywał w dokumentach gigantyczny obrót szkłem: mała firma, bez zaplecza transportowego, miała przerobić w ciągu roku trzykrotnie więcej szkła niż największe huty szklane w kraju. Podobnych firm jest więcej.

W poszukiwaniu brakujących setek tysięcy ton Michał Olszewski odwiedził sortownie, wysypiska i instalacje do przerobu stłuczki, rozmawiał też z kilkudziesięcioma ekspertami w branży. Wynik jego dochodzenia pokrywa się z przypuszczeniami Generalnej Inspekcji Ochrony Środowiska, która w tym roku po raz pierwszy oficjalnie przyznaje, że proceder fałszowania dokumentów na recykling szkła mógł osiągnąć potężne rozmiary.

Reportaż Michała Olszewskiego w nowym numerze "Tygodnika Powszechnego", w sprzedaży od środy, 16 czerwca.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”