Reklama

Ładowanie...

Milczenie papieża

06.08.2016
Czyta się kilka minut
Byłem rozczarowany spotkaniem Franciszka w Birkenau.
S

Siedziałem wygodnie wśród biskupów, ministrów, rabinów i kogo tam jeszcze. Patrzyliśmy na jego drogę do pomnika, mając za sobą wysadzone krematorium. Byliśmy jak w teatrze, spoglądając na przedstawienie. Ktoś tam gadał, inny opalał się w piekącym słońcu, zdjąwszy z głowy piuskę. Nie zauważyłem pośród swoich sąsiadów specjalnego skupienia. Widziałem, że Franciszek ze swoją modlitwą jest sam nie tylko w tym sensie, że nikt mu nie towarzyszył. Był sam, bo nikt (lub tak mi się wydaje) nie podtrzymywał go w tym milczącym skupieniu. Zresztą sama uroczystość trwała chwilę. Widowisko, bo nim było dla widzów na krzesełkach, nie wciągało. Nawet rozczarowywało tym, jak było krótkie, niemal zdawkowe. Wizyta w Auschwitz mignęła nam tylko na telebimie, ale jakoś mało kto się temu przyglądał. Tam, jak mówili inni, którzy lepiej widzieli, było coś wstrząsającego. Wydarzyło się przy celi śmierci w...

3206

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]