Reklama

Materia rzeczy, materia słowa

31.07.2005
Czyta się kilka minut
Ten, kto znowu opisuje Bazylikę i Plac Świętego Marka albo Kampanilę, kościół Santa Maria della Salute, Ca d'Oro, Ponte dei Sospiri, tradycyjny karnawał, regaty historyczne, sławną galerę dożów Bucintoro i tak dalej, nie wie, na co się naraża: udaje się to rzadko, może raz na całe pokolenie, dwa, trzy razy na sto lat. A nasze stulecie minęło, nasze pokolenie się wykruszyło. Jak więc opisać Wenecję, najniezwyklejsze z miast Europy, tylekroć jednak portretowane? Jak uniknąć pułapki banału? Jak wyzwolić się od cudzych wyobrażeń? I czy to w ogóle jest możliwe?.
P

Predrag Matvejević, autor zacytowanych na początku zdań, w wydanej u progu nowego milenium książce znalazł sposób: po prostu zmienił perspektywę. Skierował uwagę na szczegół, i to szczegół marginalny, drugorzędny, przez innych zwykle pomijany. Butwiejące drewniane pale wbite w dno Laguny; niepozorne rośliny, które wyrastają na murszejących murach i zakorzeniają się w szczelinach między kamiennymi płytami; cocci, skorupy, czyli odpadki z warsztatów, w których powstawała wenecka ceramika, wmurowywane w ściany i fundamenty, wzmacniające nasypy albo po prostu wyrzucane do wody... I jeszcze zapomniane miejsca: piaszczyste ławice, z niewiadomych przyczyn wybrane przez mewy na miejsce ostatniego spoczynku (“Zmęczone, ubłocone, osłabłe i bezsilne, biją skrzydłami, które już nie mogą unieść ich wzwyż ani nawet poruszyć"); dawne gospody, po których zostały tylko nazwy zanotowane przez...

6575

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]