Maszyny z komórek

Czy to robot, czy zupełnie nowa forma życia? Czy jedno wyklucza drugie?
Czyta się kilka minut
 / SAM KRIEGMAN / UNIVERSITY OF VERMONT
/ SAM KRIEGMAN / UNIVERSITY OF VERMONT

Choć składają się z żywych komórek, to są dziełem komputera. Na cześć dawcy komórek, żaby Xenopus laevis, twórcy z uniwersytetów Vermont, Harvarda i Tuftsa ochrzcili je nazwą „ksenoboty”.

– Wzięliśmy komórki mięśnia sercowego, które regularnie się kurczą, i pasywne komórki skóry – opowiada w rozmowie z AP jeden z szefów projektu, Sam Kriegman z Uniwersytetu Vermont. – Komputer skleja te dwa typy komórek, układając je jak klocki w różne kształty. Zależnie od kształtu przejawiają różne zachowania.

Badacze zadają komputerowi zadanie, które ksenobot ma wykonać, a on, korzystając z algorytmów ewolucyjnych, tworzy tysiące możliwych kształtów i sprawdza, jak sobie radzą. Najlepsze modyfikuje dalej. Po setkach takich ewolucyjnych kroków osiąga optimum, a naukowcy ręcznie montują biomaszynę pod mikroskopem. Docelowo ksenoboty ma tysiącami produkować biodrukarka 3D.

Na razie służą jako narzędzie do zrozumienia tego, jak komórki współpracują przy tworzeniu tkanek. W przyszłości mogą znaleźć pracę w medycynie – zbudowane z własnych komórek pacjenta mogłyby transportować leki lub polować na nowotwory bez ryzyka odrzutu. Albo w ochronie środowiska, wyławiając np. mikrowłókna zaśmiecające oceany.

Czy ksenoboty należy uważać za żywe istoty? Nie rozmnażają się, nie jedzą (zapas energii pozwala im funkcjonować przez około 10 dni), wykonują zadanie, umierają i rozkładają się. Ich zachowania są predestynowane przez kształt. Z drugiej strony – w przyszłości mogą być wyposażane w zmysły i prymitywny układ nerwowy, pozwalający im reagować na otoczenie. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 4/2020