Reklama

Luksus

Luksus

05.08.2019
Czyta się kilka minut
Skłonność rodziny marszałka Kuchcińskiego do latania odrzutowcem bądź helikopterem na trasie Warszawa–Rzeszów–Jasionka za pieniądze podatnika będzie nam dziś kanwą rozważań o charakterze szerszym.
Fot. Grażyna Makara
FOT. GRAŻYNA MAKARA
U

Uspokajamy: nie będą to mniemania na tematy etyczne. Nie jesteśmy dziećmi i nie damy się podpuścić. Odmawiamy dyskusji o wartościach. Jeżeli jednak uznamy, że słowo „wartość” jest elementem luksusu, to oczywiście chętnie się pobawimy. Luksus zatem będzie dziś tematem.

Pojęcie luksusu jest wbrew pozorom skomplikowanym zjawiskiem, definiowanym bardzo różnie, zarówno wziąwszy pod wzgląd czasy, jak i rejonizację. Luksusowość bierze się i z zawiłych sprzężeń, i – pardon – z importów kulturowych. Dziś, dzięki wszechobecnej technologii przekazu informacji, importy te odbywają się oczywiście znacznie szybciej, ale wciąż podlegają w trakcie przemieszczania zmianom. Jest jednak coś stałego od zawsze – luksus wędruje z centrów cywilizacyjnych na prowincję i tamże, lokalnie, przyjmuje inne niż oryginał kształty, smaki i wymiary. Do rejonów oddalonych zarówno od Wschodu, jak i Zachodu,...

3977

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

No i co z tego, że latał za nasze, laską w sejmie też za nasze stuka, jeździ za nasze służbowym autem itp. itd. Ta cała flota jest do dyspozycji rządzących - prawda. Czy stoją, latają, jeżdżą na jedno wychodzi, może nawet lepiej jak są w ruchu, nabywają doświadczenia, wprawy, ćwiczą. Ważne nie zgnuśnieć, bo znowu kolizja z jakimś maluchem może się okazać katastrofą, zamachem stanu, czy czym tam sobie ktoś wymyśli. W sumie to żal mi tego chłopka roztropka, nieborak tak się strzał, a Prezes go potraktował per noga. Tak sobie myślę, że z jego fantazją, to sobie nawet nie wyobrażał w co wdepnął idąc do polityki. Sponiewierany, wymięty, od czci i wiary odsunięty, na bocznice go odstawią by zardzewiał. Powinien być przestrogą dla kolegów z branży, ale oni mają z niego tylko bekę. Lada dzień spotka ich los podobny, ale dziś maja uciechę.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]