Łukaszenka represjonuje księży

Na 15 dni aresztu białoruskie ­władze skazały ks. proboszcza Andreja Waszczuka, salwatorianina z  Witebska. – Takich zatrzymań będzie więcej – uważa Andrej Stryżak, założyciel BySol, funduszu wspierającego ofiary represji w Białorusi.
Czyta się kilka minut
UNSPLASH /
UNSPLASH /

Wyrok zapadł 18 lipca, za zamkniętymi drzwiami. Wiadomo tylko, że duchowny odpowiadał z kodeksu wykroczeń – który pozwala na ściganie m.in. eksponowania biało-czerwono-białych barw, wygłaszania krytycznych komentarzy o wojnie w Ukrainie czy lektury mediów „ekstremistycznych”. Białoruskie Centrum Praw Człowieka „Wiasna” tylko w lipcu udokumentowało niemal 150 podobnych przypadków.

Ks. Waszczuk umieścił w sieci zdjęcie w maseczce z hasłem „Państwo do Życia” na tle biało-czerwono-białych barw. To logo kanału internetowego, w którym start w wyborach prezydenckich 2020 r. ogłosił Sierhiej Cichanouski. Gdy został aresztowany, wyzwanie Łukaszence rzuciła jego żona, Swiatłana, i według niezależnych źródeł wybory wygrała.

Jak tłumaczy „Tygodnikowi” Andrej Stryżak, uderzanie w duchownych katolickich to kolejna odsłona kampanii przeciw białoruskiej Polonii, często wyznania katolickiego. Gdy w 2020 r. ówczesny arcybiskup Kościoła katolickiego w Białorusi Tadeusz Kondrusiewicz zaapelował o „uczciwe, wolne i sprawiedliwe” wybory prezydenckie, uznano go za persona non grata, gdy odbywał podróż służbową do Polski. W marcu tego roku ks. Aleksander Baran dostał sześć dni aresztu za umieszczenie w sieci flagi biało-czerwono-białej obok niebiesko-żółtej. A grzywny za udostępnianie informacji z „ekstremistycznych” źródeł musieli płacić księża Jauhien Uczkuronis, Wasil Jahoraw i Andrzej Bulczak. Ten ostatni przed prześladowaniem politycznym uciekł do Polski.

Kościół białoruski lawiruje między otwartym napominaniem reżimu a dyplomatycznymi apelami o dialog, a pojedynczy duchowni ponoszą konsekwencje, gdy zabierają jasny głos w kwestiach polityczych i etycznych. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 32/2022