Reklama

Ludzie z Facebooka

Ludzie z Facebooka

21.09.2020
Czyta się kilka minut
To już prawie cztery lata, odkąd wylogowałam się z Facebooka, usuwając z telefonu niebieską ikonkę, a służbowe fanpejdże prowadzę z aplikacji umożliwiających prace nad nimi bez konieczności czytania tego, co na swoje walle wrzucają inni.
A

Ale czasem, rzadko, bardzo rzadko zdarza mi się ulec pokusie i zajrzeć, co też tam przerzucają sobie moje banieczki. Wchodzę zazwyczaj będąc zwabioną tam przez kogoś, kto mówi: „nie uwierzysz, musisz to zobaczyć na własne oczy!”.

Tak było i tym razem, gdy – z trudem przypominając sobie hasło dostępu – weszłam i moje oczy poraziła kolejna wielopiętrowa chryja uruchomiona przez liczne najlepsze umysły mego pokolenia, zażarcie obrażające siebie nawzajem, zarzucające sobie klasizm, uprzedzenia, wyższościowe podejście itd. (ja zaś mam po tej lekturze myśl, że niezależnie od tego, czyja była racja w tym konkretnym sporze, mizoginia w wielu „naszych” kręgach trzyma się naprawdę mocno! No, naprawdę – la femme, cherchez la femme!). I znów, wciskając „wyloguj”, miałam poczucie, że czasem lepiej zobaczyć przypadkiem czyjś goły tyłek, niż poczytać, co pisze w postach na Facebooku...

5136

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

przejrzyście, a mocno nakreślona groźna hydra naszej prywatności i samodzielności. Straszne, że na taką skalę dajemy się sobą manipulować.

Setki razy powielony banał, nic ciekawego ani nowego.I na czym ma polegać w praktyce realizacja wniosku końcowego o wrzucaniu kamieni w żarna młyna zwanego kapitalizmem inwigilacji?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]