Gdyby Jezus traktował serio podobne komentarze, być może zaprzestałby cudów, bo nigdy dokładnie nie wiadomo, jakim dobrym uczynkiem zgorszą się bliźni obdarzeni szczególną umiejętnością szukania zgorszeń. W imię świętego spokoju pozostawiłby wtedy chorych i cierpiących ich losowi, byle tylko uniknąć kąśliwych ocen. Nie wybrał jednak tej drogi; konsekwentnie czynił dobro, nie zwracając uwagi na komentarze. Może chciał nas w ten sposób nauczyć, byśmy nie zrażali się, gdy jedyną odpowiedzią na współczujący gest serca będzie świst rzucanych na ślepo kamieni? Do świstu można się po pewnym czasie przyzwyczaić, Chrystusa zaś trzeba naśladować niezależnie od reakcji środowiska.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















