Konsumpcja czy człowiek?

Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior... U bramy jego pałacu leżał okryty wrzodami żebrak imieniem Łazarz;... tylko psy przychodziły i lizały jego wrzody. (Łk 16, 19-21).
Czyta się kilka minut

Ewangelia nie sugeruje, że bogacz zdobył swój majątek w sposób nieuczciwy. Nie mówi, że purpurowe szaty były jakimś szczególnym symbolem zepsucia, aczkolwiek w tamtym kręgu kulturowym były one dostępne tylko dla osób wyjątkowo bogatych. Grzech bogacza przejawiał się jednak w braku jego wrażliwości na cierpienia pokrytego wrzodami Łazarza. Większą wrażliwość potrafiły okazać psy, uważane skądinąd w tamtym środowisku za zwierzęta nieczyste. To one bowiem "przychodziły i lizały wrzody" Łazarza.

Jaka jest wzajemna zależność między bezmyślnym stylem bycia, wyrażanym w codziennych zabawach i przyjęciach bogacza, a zanikiem jego wrażliwości i refleksji? Także współcześnie wiele osób czuje się dotkniętych, gdy w ich stronę kieruje się krytyczne uwagi o postawach konsumpcyjnych. Sama konsumpcja nie musi ze swej istoty zaślepiać na potrzeby bliźnich. Na pewno jest możliwy model refleksyjnej, krytycznej konsumpcji połączonej z troską o ubogich i zapomnianych. Aby realizować ten model, trzeba się jednak wyzwolić z zachowań sugerujących, że nowy krój sukni i oryginalna przystawka do obiadu stanowią szczytowe osiągnięcia naszej kultury. Jeśli cierpiący człowiek stanie się jedynie nieistotnym elementem tła w sali przyjęć, trudno chronić jego godność, koncentrując uwagę przede wszystkim na słuchaniu referatów o kulturotwórczej roli konsumpcji.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”