Konkurs Paranoi

Minął termin składania ofert na świadczenie usług medycznych za pieniądze Narodowego Fundusze Zdrowia - czyli z naszych składek. Normalnie termin ten powinien interesować jedynie menedżerów służby zdrowia. Jednak w Polsce od lat nic, co dotyczy służby zdrowia, nie jest normalne.
Czyta się kilka minut

Konkurs ofert też. Przypomina on - by zostać w kręgu medycznym - Konkurs Paranoi. W tym roku ma już piątą edycję i cechy stałe. Np. pieniędzy na kontrakty jest więcej, czyli... mniej. Nominalnie jest więcej, ale co roku ministerstwo zdrowia zobowiązuje Kasy Chorych, a teraz NFZ, do płacenia za zadania, za które dotąd płaciło samo. Tym razem NFZ otrzymał przywilej zapłacenia za lotnictwo medyczne. Jeśli dodamy zaległości wobec pielęgniarek z tytułu “ustawy 203", to pieniędzy jest więcej, czyli... znacznie mniej. Skoro tak, a pacjenci mają ustawowo nieograniczone prawo do korzystania z usług, to - choć na świadczenia medyczne pieniędzy jest więcej - na świadczenia dla pacjenta pieniędzy jest... mniej.

Tegoroczny konkurs ma też cechę szczególną. Zbojkotowali go niektórzy lekarze pierwszego kontaktu: w Podlaskiem ofert nie złożyło 72 proc. z nich. W przeciwieństwie do zadłużających się szpitali, lekarze w Podlaskiem nie toną w długach, jakość ich usług wzrosła, a podstawowa opieka medyczna to jedyne miejsce, gdzie pacjenci mogą realizować prawo wyboru lekarza. Mimo to Prezes NFZ ogłosił, że Fundusz ma “pełne zabezpieczenie ofertowe", bo zadania lekarzy mogą przejąć... szpitale. Reforma zakładała, że odciski równie dobrze - ale taniej, czyli mądrzej - jest leczyć u lekarza rodzinnego jak w szpitalu. Piąta Edycja Konkursu Paranoi zadała kłam przesądom.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 48/2003