Koniec historii maturalnej

Rozporządzenie ministra Giertycha w sprawie tzw. "amnestii maturalnej" zostało uznane przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z ustawą zasadniczą. Zamiast powtarzać argumenty Trybunału, warto podkreślić wychowawczy aspekt decyzji tego gremium. Przypomniała ona sterującemu polską szkołą ministerstwu, że jego pierwsza powinność i podstawowa reguła działania winna brzmieć: nie szkodzić, nie demoralizować. A przecież była demoralizacją i zgorszeniem decyzja o zmianie reguł gry w trakcie jej trwania, o uruchomieniu prawa działającego wstecz. Unieważnienie zasad oceniania, zrównujące pozycje tych, co zdali i tych, którzy oblali, było moralnie gorszące i krzywdzące wobec pierwszej z tych grup, daleko przecież liczniejszej. Skrzywdziło także jej beneficjentów, nadając im mało chlubne znamię i tworząc z nich historyczny precedens.
Czyta się kilka minut

Ministerstwo edukacji powinno pomagać szkole w nauczaniu i wychowywaniu. Nie będą zaś pomocą kolejne "wentyle bezpieczeństwa" w postaci gwarancji zdania w przypadku oblania, co - według zapowiedzi - minister chce wpisać w tekst ustawy. Miast poszerzać obszary fikcji, trzeba zająć się rzeczywistością, na przykład - egzaminami na każdym szczeblu edukacji szkolnej, których rozsądnej reformy domagają się dydaktycy od lat. A przede wszystkim - promowaniem nauczania, które pozwoli te egzaminy zdawać bez amnestii.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2007