Katyń: głos Memoriału

Moskiewskie Stowarzyszenie Memoriał, od lat badające zbrodnie stalinowskie, wydało właśnie oświadczenie, które zapewne nie przedostanie się do rosyjskich mediów. Jego działacze przypominają bowiem, co przed 65 laty zdarzyło się w Katyniu i jak w ZSRR ukrywano prawdę o zbrodni, wyliczają polityczne bariery, na jakie napotykało wszczęte na początku lat 90. śledztwo w tej sprawie, a w końcu wzywają do jego kontynuowania i zrehabilitowania ofiar.
Czyta się kilka minut

Memoriał zauważa, że choć w 1990 r. Michaił Gorbaczow przekazał gen. Jaruzelskiemu dokumenty potwierdzające, iż NKWD zamordowała 14 589 polskich oficerów, a dwa lata później Borys Jelcyn udostępnił Lechowi Wałęsie nowe archiwalia (w tym decyzję Politbiura z podpisami Stalina i Mołotowa, która była wyrokiem na jeńców Starobielska, Kozielska i Ostaszkowa), śledztwo prokuratury wojennej Federacji Rosyjskiej tkwiło w miejscu. Przez 15 lat ograniczyła się ona do potwierdzenia faktu śmierci 1803 obywateli polskich. Wreszcie 11 marca br. prokurator generalny Rosji zdecydował o zakończeniu dochodzenia.

Nawet jeśli w świetle prawa Katyń nie był zbrodnią ludobójstwa, to był zbrodnią wojenną - podkreśla Memoriał. Przerwanie śledztwa jest próbą odcięcia się od jakiejkolwiek odpowiedzialności. Prokuratura RF umywa też ręce, tłumacząc, że dochodzenia w sprawie zbrodni popełnionych poza obecnymi granicami Rosji powinny prowadzić państwa powstałe na gruzach ZSRR (tu: Białoruś). Tyle że - podnosi Memoriał - “decyzja o rozstrzelaniu obywateli polskich zapadła w Moskwie", więc obowiązkiem rosyjskiej prokuratury jest dostarczenie wszelkich materiałów organom prawnym w Mińsku. A tego nie dopełniła (pomińmy, czy Mińsk podjąłby sprawę). Śledztwa nie można nadto zakończyć bez ujawnienia nazwisk winnych - od inicjatorów po wykonawców; nie wolno też pogodzić się z tym, że większość materiałów śledczych pozostanie utajniona (nb. jest to sprzeczne z rosyjską ustawą o tajemnicy państwowej, która “nie odnosi się do dowodów naruszenia praw człowieka").

Decyzja prokuratury oznacza powrót do sowieckiej polityki skrywania zbrodni stalinowskich - podkreśla Memoriał. A fakt, że podjęto ją w przeddzień rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem przypomina, iż ZSRR był nie tylko uczestnikiem koalicji antyhitlerowskiej, ale też sygnatariuszem paktu Ribbentrop-Mołotow, na mocy którego zajął część terytorium II RP i okupował państwa bałtyckie, wszędzie dopuszczając się terroru. Pamięć o zwycięstwie - kończy Memoriał - jest związana z pamięcią o wszystkich ofiarach totalizmów XX wieku.

Ostatnio rzadko docierają z Rosji informacje, że ktoś rozumie tam polskie racje, więcej: żąda ujawnienia pełnej prawdy o Katyniu. Tym bardziej głos Memoriału nie może umknąć uwadze.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2005