Kamienie milowe

Czyta się kilka minut

1921

Narodziny poety w Radomsku

1942

Zaprzysiężony w Armii Krajowej pod pseudonimem „Satyr”.

1943-1944

Walczy w oddziałach leśnych Armii Krajowej.

1944

Wydaje „Echa leśne”, uznawane za jego debiut literacki.

1945-1948

Studiuje historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim, związany jest z Grupą Młodych Plastyków wraz z Tadeuszem Kantorem, Jerzym Nowosielskim, Andrzejem Wróblewskim i Andrzejem Wajdą.

Szukam nauczyciela i mistrza
niech przywróci mi wzrok słuch i mowę
niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia
niech oddzieli światło od ciemności

Miałem dwadzieścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź.

„Ocalony”, 1945.

1947

Publikuje tomik „Niepokój”.

Jak dobrze Mogę leżeć
w cieniu drzewa
myślałem drzewa
już nie dają cienia.

„Jak dobrze”, 1947-48

1949-1968

Mieszka w Gliwicach.

Uczeni mówią że wszystkie
wypowiedziane słowa
zachowały się w oceanie powietrza
ze swym ciepłem barwą smakiem
na zawsze

Ale we mnie zebrały się słowa
niewypowiedziane
którym nie nadano kształtu

„Równina”, 1954

1958-1959

Pisze dramat „Kartoteka”.

Nowy człowiek
to ten tam
tak to ja
rura kanalizacyjna
przepuszcza przez siebie
wszystko

„Nowy człowiek”, 1960

poetą jest ten który odchodzi
i ten który odejść nie może

„Kto jest poetą”, 1963

człowiek współczesny
spada we wszystkich kierunkach
równocześnie
w dół w górę na boki
na kształt róży wiatrów

„Spadanie”, 1963

1968

Przeprowadza się do Wrocławia, publikuje dramat „Stara kobieta wysiaduje”.

A kiedy zobaczyłem, że dopłynąłem
do miejsca gdzie było źródło z którego
wypłynąłem i że nie ma tu źródła
i że ja jestem jedynym źródłem
z którego mogę wypłynąć
zacząłem podejrzewać podstęp.

„Złowiony”, 1963-69

1973

Pisze dramat „Białe małżeństwo”.

1974

Zostaje odznaczony londyńskim Krzyżem Armii Krajowej.

moje ciało
mówi do mnie

ja nigdy nie przestanę
oddychać
ja nigdy nie przestanę
jeść trawić kochać
(...)
nasze ręce
nasze usta
są mądrzejsze od nas

*** [bez tytułu], 1979

1976

W homilii na Skałce prymas Stefan Wyszyński nazywa spektakle „Apocalypsis cum figuris” Jerzego Grotowskiego i „Białe małżeństwo” Tadeusza Różewicza „obrzydliwością i świństwem”.

Tu odbywa się karmienie słowem.
Godzina karmienia: dziewiętnasta.

„Apocalypsis cum figuris”, 1969

1979

Publikacja i prapremiera dramatu „Do piachu...”.

1982

Wydaje „Pułapkę”.

1991

Otrzymuje doktorat honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego.

największym wydarzeniem
w życiu człowieka
są narodziny i śmierć
Boga
(...)
życie bez boga jest możliwe
życie bez boga jest niemożliwe

„bez”, marzec 1988 – marzec 1989

złoto „wyprane” w Europie i Ameryce
pokrywa się plamami
krwawi
kasy pancerne
są zamknięte jako komory gazowe
ale słychać zgrzytanie zębów

„recycling. Złoto”, 1998

Teraz, kiedy piszę te słowa,
oczy matki spoczywają na
mnie. Te oczy, uważne i czujne
pytają, milcząc. „co cię martwi
synku...?” Odpowiadam
z uśmiechem „nic... wszystko
w porządku, naprawdę, Mamo”,
„no powiedz – mówi Matka –
co cię trapi?” Odwracam głowę,
patrzę przez okno...

„Matka odchodzi”, 1999

2000

Otrzymuje Nagrodę Literacką Nike za tom poetycki „Matka odchodzi”.

przez pola łąki i lasy
przez góry doliny
pędzi cicho ciszej
kamienny pociąg
stoi
nad otchłanią
jeśli go ożywią krzyki
nienawiści
rasistów nacjonalistów
fundamentalistów
runie jak lawina
na ludzkość
nie na „ludzkość”!

na człowieka
„nożyk profesora. Pociągi”, 2001

2008

Zostaje laureatem Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius za całokształt twórczości.

czerpię z morza mowy
przelewam sto razy
z próżnego w puste

zmęczony zasypiam wtedy bóg rzeki – poezji
czysty zimny porywający ucieka

budzę się z grudką
błota w zaciśniętej dłoni
w blasku słońca
w świetle księżyca widzę złoto
złoto złoto złoto

g... rozpylone w kosmosie
w „nieskończoności”

zaczynam od początku
zaczynam od końca

zaczynam jeszcze raz
„Credo. Poszukiwacze Złota Piękna i Prawdy”, 2006

2014

Poeta umiera we Wrocławiu. Zostaje pochowany na cmentarzu przy kościele ewangelickim Naszego Zbawiciela w Karpaczu Górnym.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 41/2021