Jednak absurd

Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej wyeliminowało Andrzeja Przewoźnika z grona kandydatów na prezesa IPN. Wcześniej z krakowskiego oddziału Instytutu wypłynęła notka kaprala Pawła Kosiby, która stała się początkiem oskarżeń Przewoźnika o współpracę z SB, choć dziś kolegium twierdzi, że o wyeliminowaniu Przewoźnika zdecydowały inne przesłanki.
Czyta się kilka minut

Trudno oceniać decyzję kolegium, gdy nie wiemy, co o niej zdecydowało. Rodzi ona jednak szereg pytań. Powoływanie się na ustawę niewiele tłumaczy, bo sprawy nie rozstrzygnął ten czy inny jej zapis, lecz głosowanie i dwóch członków kolegium mogło zagłosować inaczej. Możliwe więc, że główną przesłanką była niechęć do poważnego kandydata spoza Instytutu. Dodajmy, że na stanowisko prezesa kandyduje także szef oddziału IPN w Krakowie, co czyni sytuację dość dwuznaczną.

Jeden z członków kolegium, Andrzej Friszke, powiedział “Gazecie Wyborczej", że Przewoźnik odpadł z powodu “dokumentów niezwykle lakonicznych". Friszke jest ponadto przekonany, że sąd lustracyjny nie będzie miał wątpliwości: Przewoźnik nie współpracował z SB. Być może podobnego zdania są i ci, którzy głosowali za dyskwalifikacją Przewoźnika. Bo tak się składa, że wyeliminowano go na kilka dni przed rozpoczęciem procesu lustracyjnego. I wprawdzie wyrok sądu lustracyjnego może dla IPN niewiele znaczyć - tu ukłony dla ustawodawcy - o ileż jednak niezręczniej byłoby pozbyć się kandydata, gdyby ten miał w ręku korzystne dla siebie orzeczenie...

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 39/2005